„CP 1″ – Heathrow

No i jakoś odprawiłem ten koszmarny bagaż. Oczywiście bez niespodzianek się nie obyło – zamiast oczekiwanej opłaty za nadbagaż, kazali mi zapłacić 50 euraków za rower (nauczka na przyszłość – zamalować wszystkie napisy na kartonie ze słowem „bike”) i skonfiskowali rolkę taśmy klejącej, tłumacząc to tym, że nie należy wiązać nią pilotów… Ciekawostką jest to, że miałem dwie rolki a zabrali tylko jedną – czyli mogę związać jednego, czy co? Z zemsty podali na pokładzie zapiekankę z serem i grzybami – standard budki ulicznej.

To tyle ciekawostek z Heathrow, ciekawe czy w Singapurze uda mi się połączyć z netem…

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    Ania, 2006-03-14 @ 21:25

    Miłej podróży kochany mężu i oczywiście trzymam kciuki. Mam nadzieję, że nie odpadną:smile:

  2. 2.

    Sebo, 2006-03-15 @ 12:18

    Go Kuba !!! Go Kuba !!!!
    :razz: