Perth

Na razie wszystko układa się nieźle. Dzięki pomocy polonii australijskiej, a dokładnie o. Tomasza Bujakowskiego (proboszcz polskiej parafii, a oprócz tego założyciel polonijnego teatru, podróżnik i poszukiwacz przygód), nie musieliśmy martwić się o noclegi i transport w Perth. Oprócz tego stał się nieocenionym źródlem informacji o miejscu naszych zawodów i okolicy w której się znajdujemy teraz (czyli Perth i okolice). Dzięki wycieczce, którą nam zafundował, powstały dzisiaj dodane fotki. Nie ma ich za wiele, ale są na nich KANGURY, a to najważniejsze :smile:!!

To tyle na teraz, jest środek nocy, a trzeba jeszcze odebrać Piotrka z lotniska… Do usłyszenia.

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    Mały, 2006-03-21 @ 17:54

    Oczywiście gratuluję 12 miejsca!!! No to pozostaje nam tylko czekać na jakąś ciekawą relacje…:mrgreen:

  2. 2.

    Kazig, 2006-03-31 @ 10:10

    Żyje?

Dodaj komentarz

Uwaga: w celu obrony przed spamem niektóre komentarze są zatrzymywane do oceny. Proszę nie wysyłac komentarza drugi raz, pojawi sie na pewno w późniejszym czasie.

Dozwolone tagi (X)HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>