Harpagan 32
czwartek, 19 października 2006
Ok. Będzie krótko i lakonicznie bo chociaż noc przed zawodami wypadałony się nieco przespać. Jutro pod wieczór startuję z Markiem Żebrowskim (namówiłem go na zmianę planów z Kaliskiej Setki) w biegu na orientację Harpagan. Bedzie dłuuugo. 100km na piechotę to trochę jest, pewnie zacznie mi sie nużyć już po 20, tak zwykle bywa ;) No ale czego nie robi się dla przyjemności jaką jest możliwość przerwania tego katowania własnej osoby :mrgreen:.
Osttanie kilka długodystansowych zawodów minęło pod znakiem kłopotów żołądkowych, oby tym razem mnie ominęło.
- Kategoria: różne







bogdan, 2006-10-22 @ 13:33