Spotkanie z Harpaganami

No, tym razem to za bardzo nie błysnąłem na zawodach… Początek nawet był niezły, kilka niezłych wariantów (raz nadrobiliśmy w ten sposób ponad pół godziny straty do ‚czuba’) skompensowanych godzinnym błądzeniem (totalne zaćmienie umysłu czy co?) w okolicach pk 7. Niestety nocna wilgoć połączona w brakiem zapasowej pary butów na drugą pętlę doprowadziła nasze stopy do stanu dalekiego od używalności. Dzięki temu zamiast biec człapaliśmy sobie do mety, tak dla zasad. Czyli ogólnie: imprezka fajna, ciekawa trasa i małe wpisowe, nasz start taki sobie. Zdarza się… Szkoda tylko, że w tym roku coś mi się za często zdarza…

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    qwerty, 2006-10-24 @ 11:18

    A co ja mam powiedzieć? Zgubiłem kartę startową na rowerze… :>. Startujesz w końcu na MPAR?

    Current score: 0
  2. 2.

    kuba, 2006-10-25 @ 0:15

    Raz zapomniałem podbić kartę i wracałem się po to kilka km, zgubienie to już rzeczywiście cholerny pech…
    Co do MPAR to nie startuję. Muszę dać sobie trochę czasu na uporządkowanie roboty, potem zabiorę się z powrotem za treningi i starty..

    Current score: 0

Dodaj komentarz

Uwaga: w celu obrony przed spamem niektóre komentarze są zatrzymywane do oceny. Proszę nie wysyłac komentarza drugi raz, pojawi sie na pewno w późniejszym czasie.

Dozwolone tagi (X)HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <pre lang="" line="">