Śnieżycowy Jar

Do Śnieżycowego Jaru w porze kwitnięcia śnieżyc próbowałem się wybrać już dawno, ale za każdym razem coś krzyżowało plany. Wszystko wskazywało na to, że i w tym roku nie dane mi będzie zobaczyć to lokalne zjawisko przyrodnicze.

Z racji położenia (20km od domu, nad Wartą z eleganckim dojazdem polnymi/bocznymi drogami), wybieranie się tam samochodem nie mieściło mi się w głowie i w grę wchodził albo rower albo nic (no może jeszcze „spacer”, ale względy czasowe na to nie pozwoliły). Pierwszą próbę podjęliśmy z Anią w zeszłym tygodniu, jednak ulewa i wiatr dopuściły nas tylko do Biedruska, skąd wróciliśmy szczękając zębami z zimna.

Obserwując prognozy pogody w ciągu tygodnia, zanosiło się na to, że i w ten weekend nic z tego nie wyjdzie, a jednak spotkał nas naprawdę miła niespodzianka - nie dość, że nie padało to jeszcze pojawiła się piękna, słoneczna pogoda. Nawet wiatr, usilnie spychający nas z trasy, nie mógł przeszkodzić.

Na miejscu sporo ludzi (dużo lepiej pojechać tam w ciągu dni roboczych), ale nie na tyle, żeby popsuć widoki. Roślinki nie zawiodły, czego dowodem są poniższe fotki…

imgp1024.JPGimgp1026.JPGimgp1023.JPGimgp1027.JPG

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    Mały, 2007-03-27 @ 10:27

    No piknie, piknie :)
    Kiedyś byłem z moja lepsza połową na Ukrainie i na Świdowcu zobaczyliśmy morze krokusów. Wyglądało to przecudnie :) Tak mi się przypomniało jak zobaczyłem powyższe zdjęcia :)
    Pozdrawiam

  2. 2.

    kuba, 2007-03-27 @ 11:50

    tak, czasem trzeba się trochę pozachwycać przyrodą zamiast po niej biegać ;)

Dodaj komentarz

Uwaga: w celu obrony przed spamem niektóre komentarze są zatrzymywane do oceny. Proszę nie wysyłac komentarza drugi raz, pojawi sie na pewno w późniejszym czasie.

Dozwolone tagi (X)HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>