Archiwum dla lipca 2007
Lato Muminka
wtorek, 31 lipca 2007
Na zakończenie pobytu w Szwecji dotarłem w całkiem miłe miejsce — na wyspę Sandhamn. Po co się tu znalazłem? Głównie aby zobaczyć start „Tall Ships”, ale z tego za wiele nie wyszło (start jest zbyt daleko od brzegu) i skończyłem jak to zwykle bywa w kawiarni z piwem. Pozytywną stroną jest to, że mam okazję napisać coś na stronę.
Do Szczecina
poniedziałek, 30 lipca 2007
Przez kilka dni próbowałem się zabrać do napisania czegoś mniej lub więcej ciekawego, ale jakoś nie wyszło. W sumie działo się dużo, udało mi się wyrwać na rowerowy objazd okolicy Gustavsbergu, gdzie mieszkałem, pokręciłem sie po Sztokholmie, wypiłem morze espresso no i popracowałem na BT.
Sztokholm
czwartek, 26 lipca 2007
Tym razem zawiało mnie do Sztokholmu na parę dni. I jak zwykle sporę częśc czasu spędziłem na poszukiwaniu dostępu do Netu… W naszej wioseczce gdzie cumujemy „Better Than…” internet istnieje w znikomych ilościach (korzystam z niknącego sygnału czyjejś niezabezpieczone sieci). Ale w końcu się udało, znalazłem kontakt w centrum miasta i siedzę sobie na rynku korzystając z dobrodziejstw darmowego „Skype Wi-Fi”. [...]
Zróbcie coś z Ławicą!
środa, 18 lipca 2007
Artykuł o podobnym tytule (dotyczył Okęcia) ukazał sie w warszawskim dodatku GW. Autor narzeka (i słusznie) na nasze największe lotnisko w kraju. Zgadzam się w 100% (też już na to narzekałem). Z tym, że mieszkając w Poznaniu mam jeszcze większy problem - muszę się zawsze jakoś dostać do Warszawy.
Ciągle mi się marzy port lotniczy z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu. Coś się zmienia [...]
W trasie
niedziela, 15 lipca 2007
Łódka odpłynęła z Hamble. Zapakowałem naszego „monster-vana” i ruszyłem do Amsterdamu. Brzmi to dużo szybciej, niż wyglądało naprawdę — musiałem „przeryć” cały kontener w poszukiwaniu jednego pudła, które ktoś rozsądnie schował na samym dnie. Ale ok 1 w nocy się udało i dałem radę się nawet trochę przespać.





