Archiwum dla lipca 2007

Lato Muminka

Na zakończenie pobytu w Szwecji dotarłem w całkiem miłe miejsce — na wyspę Sandhamn. Po co się tu znalazłem? Głównie aby zobaczyć start „Tall Ships”, ale z tego za wiele nie wyszło (start jest zbyt daleko od brzegu) i skończyłem jak to zwykle bywa w kawiarni z piwem. Pozytywną stroną jest to, że mam okazję napisać coś na stronę.


Do Szczecina

Przez kilka dni próbowałem się zabrać do napisania czegoś mniej lub więcej ciekawego, ale jakoś nie wyszło. W sumie działo się dużo, udało mi się wyrwać na rowerowy objazd okolicy Gustavsbergu, gdzie mieszkałem, pokręciłem sie po Sztokholmie, wypiłem morze espresso no i popracowałem na BT.


Sztokholm

Tym razem zawiało mnie do Sztokholmu na parę dni. I jak zwykle sporę częśc czasu spędziłem na poszukiwaniu dostępu do Netu… W naszej wioseczce gdzie cumujemy „Better Than…” internet istnieje w znikomych ilościach (korzystam z niknącego sygnału czyjejś niezabezpieczone sieci). Ale w końcu się udało, znalazłem kontakt w centrum miasta i siedzę sobie na rynku korzystając z dobrodziejstw darmowego „Skype Wi-Fi”. [...]


Zróbcie coś z Ławicą!

Artykuł o podobnym tytule (dotyczył Okęcia) ukazał sie w warszawskim dodatku GW. Autor narzeka (i słusznie) na nasze największe lotnisko w kraju. Zgadzam się w 100% (też już na to narzekałem). Z tym, że mieszkając w Poznaniu mam jeszcze większy problem - muszę się zawsze jakoś dostać do Warszawy.
Ciągle mi się marzy port lotniczy z prawdziwego zdarzenia w Poznaniu. Coś się zmienia [...]


W trasie

Łódka odpłynęła z Hamble. Zapakowałem naszego „monster-vana” i ruszyłem do Amsterdamu. Brzmi to dużo szybciej, niż wyglądało naprawdę — musiałem „przeryć” cały kontener w poszukiwaniu jednego pudła, które ktoś rozsądnie schował na samym dnie. Ale ok 1 w nocy się udało i dałem radę się nawet trochę przespać.