Swan 45, czyli czym jest Better Than…

Od dwóch miesięcy przewija się tutaj sporo wiadomości o mojej działalności związanej z załogą łódki „Better Than…”. Nigdy tak naprawdę nie napisałem konkretnie, co to jest za jacht, teraz korzystając z chwili czasu postaram się nadrobić zaległość.

Jacht jest przedstawicielem klasy Swan 45, zbudowany przez firmę Nautor, stanowi coś w rodzaju trochę bardziej ekskluzywnej wyścigówki (uogólniając, to takie Porsche wśród łódek, szybkie i eleganckie).Zbudowany został w 2003 roku w Finlandii, dokuje na stałe w Newport, Rhode Island, pływa pod banderą amerykańską. Załoga to mix polsko-amerykański z akcentami z reszty świata.

Głównym przeznaczeniem, jak się można domyśleć, są zawody sportowe. Łódka bierze udział głównie w wyścigach klasy One Design, tzn. ściga się tylko z takimi samymi Swan’ami 45 (prawie takie same parametry). Do zeszłego roku wyłącznym placem boju były Stany Zjednoczone, w tym roku rywalizacja przeniosła się na wody europejskie (Cowes w UK, Sztokholm-Szczecin, Sardynia i Wyspy Kanaryjskie). Dwa pierwsze, deszczowe i chłodne, etapy już za nami, przed nami ciepłe wody Morza Śródziemnego.

Ogólne parametry
Długość: 13.83 m
Długość linii wodnej: 12.07 m
Zanurzenie: 2.80 m
Balast: 3700 kg
Wysokość masztu: 22.6 m
Waga całkowita: 9894 kg

jacht w akcji

Ożaglowanie (oryginalne)
Grot: 76.4 m2˛
Fok: 54.7 m2˛
Spinaker: 153 – 190 m2˛

Jak widać z powyższych danych łódka do najmniejszych nie należy. Załoga regatowa to 11 do 13 osób (zależy jak podjedzą przed startem i czy zmieszczą się w limicie wagi), wygodnie na łódce może jednak mieszkać nie więcej niż 5. Mimo sporych udogodnień (mikrofalówka, kuchenka, piekarnik itp.) na pewno nie jest to łódka wycieczkowa. Spore zanurzenie nie pozwala zawinąć do większości turystycznych miejsc, potrzebne są specjalne mariny. Sportowy charakter podkreśla wykonanie większości elementów (maszt, bom, koło sterowe i inne) z włókna węglowego.

Typowy zestaw żagli na zawody krótkodystansowe (trzymany na łódce) to zawsze kilka, zależnie od przepisów regat, różnych spinakerów i foków oraz żagli będących formą pośrednią między nimi (genua, „code zero” i inne).

Maksymalna prędkość jaką osiągnęła „Better Than…” to ponad 17 węzłów, co ciekawe płynęła wtedy na samym foku przy ok 35 węzłach wiatru.

Na koniec dla jasności kilka słów o moim udziale w całej sprawie – zazwyczaj znajduję się w „support teamie” (rezerwa zawodników, serwis łódki i przeprowadzanie jej z miejsca na miejsce), od czasu do czasu jednak udaje mi się załapać do głównego składu, zazwyczaj na pozycji przy maszcie (prawdziwa siła techniki się nie boi ;) ) lub jako „floater”, czyli tzw. osoba pomagająca w razie potrzeby na różnych stanowiskach.

bom łódki na tle zachodu słońca

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    zwolin on-line » Port Napoleon, 12 maja 2008 @ 0:07

    […] (prawie 400 mil), ciekawe jaka będzie pogoda… Kilka ostatnich „przeprowadzek” Better Than… to był sztorm prosto w nos i ciągłe zastanawianie się czy jest w ogóle sens […]