Czas iść spać

No właśnie, jest 5 rano, a ja ciągle siedzę przed komputerem. Coś tu jest nie tak jak powinno. Ĺťeby to się chociaż przekładało na rajdowy trening walki ze snem…

Tak dobrze to jednak nie ma, ale są tego jakieś efekty, przynajmniej internetowe. W każdym razie warto się pochwalić. Pierwszy to taki, że moja „skórka” do WordPressa okazała się całkiem popularna, do tego stopnia, że jej elementy zostały wykorzystane do budowy witryny internetowej gazety Szklarskiej Poręby (http://www.szklarska-gazeta.pl/). Miłe było też to, że mój blog został wymieniony we wpisie TopBloggera jako przykład dobrego uporządkowania treści (ale to ładnie zabrzmiało), w sumie nie jest trudno porządkować coś czego aż tak wiele nie ma…

Ostatnia rzecz warta wspomnienia, to liczba pobrań tłumaczenia do WP 2.5 – już łącznie ponad 1000. Całkiem niezły wynik, a co najważniejsze z tego co słyszę wszyscy lubią to tłumaczenie. Aż warto pracować.

Nawiązując do tych hobbystycznych działań, doszedłem ostatnio do wniosku, że nie lubię pobierać pieniędzy za swoją robotę (!). Nie wiem dlaczego, ale dużo większą satysfakcję sprawia mi dłubanie w projektach open source niż komercyjnych, gdybym mógł to robiłbym już tylko to. Pozostaje, niestety, dość poważna przeszkoda w postaci konieczności posiadania jakichś środków do życia, a jeszcze nie wpadłem na to jak zarabiać nie biorąc za pracę pieniędzy.

To tyle pisania nad ranem (chyba i tak powyższe przemyślenia są zrozumiałe tylko dla mnie), idę spać bo za ok 3-4 godziny muszę wstawać, jak ja tego nie lubię…

ps. gdyby ktoś miał kiedyś ochotę na hosting na serwerach AZ.PL to niech się dobrze zastanowi, dzisiaj przez pół dnia częśc moich stron witała mnie „miłym” komunikatem o błędzie, a support AZ oczywiście milczy jak zaklęty, o odbieraniu telefonów nawet nie wspominając, i to nie pierwszy raz, eh…

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    Łukasz Sobek, 18 Kwi 2008 @ 5:42

    Jest 6:36. Właśnie wstałem i lekko niewyspany gratuluję 1000 pobrania :). Tak odnośnie poberania, zawsze można wżenić się w bogatą rodzinę – ale z drugiej strony: trzeba znaleĹşć, potem przekonać, potem ewentualnie wziąć rozwód i ślub … to dużo bardziej wymagające niż zwykła praca ;).

  2. 2.

    Halva, 18 Kwi 2008 @ 15:48

    Wiem co to znaczy:) Ja cały tydzień miałem taki hardcore’owy. Codziennie 3-4h snu na dobe i cały czas praca. Przynajmniej widzę, że nie tylko ja powoli zamieniam się w wampira ;)

  3. 3.

    Marek, 18 Kwi 2008 @ 19:49

    Dzięki za tłumaczenie i gratuluje ilości pobrań.
    Odnośnie AZ też mam u nich hosting, także dodzwonić się do adminów graniczy z cudem.
    U mnie sprawdza się metoda wysyłania maili na adres admin(at)az.pl. Powodzenia. A hosting przenoszę do Netart.

  4. 4.

    Mały, 22 Kwi 2008 @ 8:38

    Kurczę – chyba każdy chciałby znaleĹşć taki sposób – robić coś co sprawia przyjemność, bawić się tym, uszczęśliwiać innych i nie brać za to pieniędzy – tylko z czego żyć??? Pozdrawiam

  5. 5.

    Maciej Płoński, 26 Kwi 2008 @ 19:21

    Prawdę mówiąc nie polecam Az.pl nawet wrogom. Wystarczy mi dwuletni koszmar z ciągłym kłamaniem o przenoszeniu serwera czy naprawie sprzętu. Ostatnio przeniosłem się do dHosting.pl i jestem bardzo zadowolony :)

  6. 6.

    Halva, 27 Kwi 2008 @ 10:00

    Jeżeli dyskusja toczy się o hosting, to polecam webd.pl lub livenet.pl mam tam kilka serwisów, bez problemów.

  7. 7.

    kuba, 27 Kwi 2008 @ 10:10

    Skoro już zeszliśmy na temat hostingu, to po pierwsz sam właściciel AZ skontaktował się ze mną w sprawie wyjaśnienia problemu, co bardzo mu się chwali. Tylko dzięki temu parę stron nadal zostaje na ich serwerze.

    Niemniej jednak, jeśli chodzi o hosting to do tej pory najlepsze doświadczenia jeśli chodzi o niezawodność i możliwości, mam z poznańskim amm.pl, chociaż ich support mailowy pozostawia sporo do życzenia (nadrabiają tym, że rzadko taki kontakt jest potrzebny). Poza tym jak jest bardzo Ĺşle mogę iść i powiedzieć im osobiście co o nich myślę :)

    O NetArcie słyszałem sporo dobrego chociaż sam mam niemiłe doświadczenia z konfiguracjami ich serwerów, ale może to mój pech. hostingów wymienionych przez Macieja i Halve nie znam, ale może warto będzie spróbować?

    ps. serwery amerykańskie wybiłem sobie z głowy po doświadczeniach z dreamhostem…