(Nie)zostałem deskorolkowcem

Fajny filmik… Bohater to Kuba Zwolinski, ale nie ja :) Okazało sie, że w necie walczy jeszcze jeden (co najmniej) mój imiennik. Odnalazł mnie i podesłał swój film. Niezłe ujęcia, więc zdecydowałem go umieścić i nawet podpisać nazwiskiem bohatera…

Jak widać zamiłowanie do akcji musi się przenosić razem z nazwiskiem. Dawaj Kuba!

komentarze i dyskusjaRSS komentarzy

  1. 1.

    Kuba, 25 Paź 2009 @ 23:25

    dzięki! pozdrawiam! :D

  2. 2.

    Kuba, 25 Paź 2009 @ 23:42

    na deskę nigdy nie jest za późno!

  3. 3.

    kuba, 25 Paź 2009 @ 23:46

    Mam w domu rolki na rampę, na razie chyba wystarczy :) Ale taki longboard i szybki zjazd na górskich serpentynach byłby niezły…

  4. 4.

    Mału, 29 Paź 2009 @ 22:07

    Coś w tym jest – nazwisko robi swoje. Dla mnie najbardziej znani to bracia Zwolińscy – obok Zaruskiego prekursorzy turystyki jaskiniowej :)
    Kuba – masz nazwisko więc więcej akcji proszę ;)

  5. 5.

    minitodo, 3 Lis 2009 @ 9:21

    Skatepark w Opolu :-)

  6. 6.

    Aznar, 20 Mar 2010 @ 23:00

    Ja z moja tusza nawet na najprostrze tricki bym sie nie zdecydowal :P