Archiwum kategorii: „nurkowanie”
Szukając samolotu
sobota, 9 czerwca 2007
Korzystając z sobotniego odpoczynku wybraliśmy się do Powidza dać nura z Sebkiem. dla odmiany zamiast moczyć się w pobliżu Pałacyku w Giewartowie, pojechaliśmy na drugą stronę, do Kosewa, na wraczek samolotu. Przy okazji zabraliśmy posklejany kajak Wieszczyka, żeby nie nudzić się po nurkowaniu.
Mega basen
czwartek, 16 listopada 2006
To naprawdę robi wrażenie. Jeden z największych na świecie basenów treningowych dla płetwonurków. Położony w Brukseli, 33m głębokości, 2.500.000 litrów wody, sztuczne jaskinie, trzy dzwony nurkowe, podwodne studio filmowe…
Wszystko za 20€ za godzinę, chyba trzeba by to odwiedzić jakoś przy okazji. Fotki do obejrzenia na ich stronie.
Nowy cel w Bałtyku
środa, 26 lipca 2006
Jak podaje GW, w Polskich wodach terytorialnych odnaleziono nowy wrak - prawdopodobnie jest to jedyny Niemiecki lotniskowiec z II Wojny - Graf Zeppelin (foto modelu lotniskowca do obejrzenia we włoskiej Wikipedii). Spoczywający na głębokości 80m wrak ma ok 30m szerokości, tyle samo wysokości i aż 265m długości!! Zatonął ok 1947 roku podczas holowania, lub też wg innych źródeł, został [...]
Wysiłek po nurkowaniu
czwartek, 20 lipca 2006
Ciekawy zwrot w teoriach nurkowych. Dotychczas powszechnie uważano, że ćwiczenia fizyczne wykonywane przed nurkowaniem i w trakcie dekompresji są zdrowe, natomiast uprawiane zaraz po nurkowaniu mogą zwiększyć ryzyko choroby dekompresyjnej (zbyt szybkie uwalnianie azotu do krwi, powodujące tworzenie bąbelków mogących zablokować przepływ krwi i niszczyć tkanki). Tę teorię starają się obalić naukowcy z uniwersytetu w Chorwacji. Ich badania przeprowadzone na [...]
Moje pierwsze nurkowanie pod lodem
poniedziałek, 16 stycznia 2006
Wreszcie udało mi się zrealizować moj dawny plan - to jest zanurkować pod lodem. Szykowałem się do tego od kiedy zacząłem nurkować, zawsze jednak coś przeszkadzało - brak czasu, brak funduszy, brak lodu… Tym razem wszystko ułożyło się pomyślnie i dotarłem nad skute lodem jezioro. Miejsce to samo co zwykle (dlaczego w pobliżu Poznania nie ma więcej [...]





