Archiwum kategorii: „po godzinach”
Dakar 2007
niedziela, 7 stycznia 2007
Powinienem napisać o tym nieco wcześniej ale nie było czasu. Jak wszyscy pewnie wiedzą 6 styczna zaczął się jeden z najtrudniejszych (a przynajmniej najbardziej znanych ) rajdów samochodowych na świecie. Dakar (dawny Paryż-Dakar) w tym roku wystartował z Lizbony, zakończy się po przejechaniu 7915 km (skrócona trasa) w Dakarze. Dlaczego o tym piszę? Głównie dlatego, że w tym roku w zespole Diverse [...]
Bieganie, szarlotka z lodami i najlepsze espresso w mieście
poniedziałek, 30 października 2006
Ciekawe zestawienie? Ciekawe i możliwe. Jest w Poznaniu taka uliczka (Wroniecka) przy Starym Rynku, istne zagłębie biegowych sklepów. No może przesadziłem z tym zagłębiem, ale w każdym razie są tam dwa najważniejsze sklepy w mieście - Runners World i biegacz.pl. Obowiązkowa pozycja dla każdego zainteresowanego tym sportem. To by było na tyle jeśli chodzi o to bieganie w tytule (miało tylko przyciągnąć uwagę [...]
Lodowy off-road
niedziela, 5 marca 2006
Już miałem zabierać się za sprawozdanie z występu na Bergsonie, kiedy dzisiaj pojawił się aktualniejszy temat. Krótka off-road’owa wycieczka na podpoznańskie Biedrusko zaowocowała kilkoma fajnymi fotkami, paroma stratami i dużą ilością zabawy :mrgreen:. Jaki morał z tej wycieczki? Fabryczny wózek trzeba jednak trochę pozmieniać przed wyjazdem w teren, nawet jeśli to Land Rover…
Rover’owy dzień
niedziela, 25 września 2005
Kolejny dzień treningu za nami. Rano żwawy rowerek po górkach, po południu równie żwawy Land Rover’ek ;) po wertepach. Serdeczne dzięki dla Moliego za wielką pomoc przy tym ostatnim. Najlepsze szkolenie off-road jakie można sobie wyobrazić!
Anioły i Demony
piątek, 26 sierpnia 2005
No i wreszcie udało mi się zdobyć książkę na którę czekałem od dawna. Od kilku miesięcu moja działalność czytelnicza sprowadzała się do publikacji elektronicznych, więc papierowa wersja jest nie lada rarytasem. Chodzi mi o książkę D. Brown’a Anioły i Demony. Od przeczytania Kodu Leonarda da Vinci naprawdę czekałem na tą część. Większość ocenia „Anioły…” jako lepszą, jak jest [...]





