Archiwum kategorii: „różne”
Noworoczne bieganie
sobota, 2 stycznia 2010
Nowy rok (sorry, Nowy Rok) zaczął się konkursowo – bez kaca i ze światem za oknem przykrytym kilkucentymetrową warstwą śniegu. Dla mieszkańców gór to raczej nic wyjątkowego (śnieg, oczywiście), ale w Poznaniu nie zdarza się to aż tak często.
Pół dnia na rodzinnym spacerze nastroiło mnie dodatkowo na tyle optymistycznie, że zaraz po powrocie (zaraz jest terminem mocno relatywnym) [...]
Afrykańskie klimaty
środa, 27 maja 2009
Od kilku dni rezyduję w nowym office w centrum Poznania i odkrywam na nowo uroki Starego Rynku i okolic. Na początek nie trzeba było długo szukać, żeby na parterze w wejściu obok odkryć knajpkę Pożegnanie z Afryką, klimatyczne miejsce mieszczące się dawniej przy Okrąglaku.
Moim zdaniem, kafejka sporo zyskała na przeprowadzce, dużo lepiej rozplanowane wnętrze i bardziej kameralne położenie to podstawowe zalety. Popijając [...]
Do śnieżnej mety
wtorek, 10 marca 2009
Biegnący Wilk wyruszył na ostani odcinek 500 kilometrowych zawodów Finnmrslopet. Przed nim trasa 133km morderczej walki z zimnem, wiatrem i bezkresem płaskowyżu.To wszystko w pełnej ciemności bo akurat zachmurzyło się i zaczął padać śnieg. 133km i okoniec…
Chciałbym kiedyś poznać go osobiście, pozytywnie zakręcony gość.
Zorza polarna
czwartek, 5 marca 2009
Z cyklu mojej fascynacji imprezami ekstremalnymi na świecie – tym razem zimowo. Nie tak dawno pisałem o fajnym przedsięwzięciu – starcie polskiego zawodnika, Dariusza Morsztyna, w zawodach Finmarkslopet 2009. co jakiś czas otrzymuję info o tym, co się dziej na dalekiej północy. A oto krótki news i niesamowita fotka zorzy…
Wiadomości z Finmarkslopet. Alta, Finnmark 05.03.2009.
U nas zima w pełni,wczoraj i dzisiaj w nocy [...]
Największe wyzwanie
niedziela, 7 grudnia 2008
Na tym blogu pisałem już o różnych wydarzeniach, w których uczestniczyłem lub których byłem świadkiem. Nigdy nie uciekałem od nadmiaru adrenaliny i starałem się podejmować realizacji najtrudniejszych zadań.
Wspinałem się w Alpach (i spadałem), nurkowałem w rożnych częściach świata, dwa razy znalazłem się w półfinale MAT w Libanie i na Cyprze, ścigałem się w jednym z najlepszych polskich (światowych) teamów AR, w zimowym finale Fulda Arctic Challenge [...]


