Archiwum kategorii: „po godzinach

TRAIL i nowe pomysły

Zaczęło się od TRAIL jako pomysłu na fajną społeczność, a z czasem zaczęło się to przemieniać w coraz bardziej zaawansowany projekt mapowy, albo bardziej naukowo – GIS. Tak naprawdę, pierwszy raz od czasu studiów, zacząłem dostrzegać zalety mojego oficjalnego wykształcenia, a co ważniejsze wykorzystywać to w połączeniu z bieżącym zajęciem. Nagle zacząłem dostrzegać rozbudowane społeczności skupione wokół projektów takich jak […]


Wirująca owieczka

na rzece

Dawno oczekiwana wycieczka na Pierwszy Upust Wody Na Zaporze Leśniańskiej za nami. Ekstremum nie było, ale fajna zabawa całkiem niezła. Poza samą rzeką jestem pod wrażeniem okolicy, a przede wszystkim głównej atrakcji, czyli niemieckiej zapory imponująco zamykającej zalew. Sam odcinek od zapory do Lubania miał kilka ciekawszych momentów WW i dłuuuugi odcinek bez emocji za to mocno relaksujący. Był […]


Salomon Nordic Sunday

Zima nawet w Poznaniu nadzwyczajnie dopisała w tym roku, jednak już od grudnia czekałem tylko na okazję żeby wyrwać się do Jakuszyc na biegówki. Izerskie szlaki nie dadzą się niczym zastąpić. Nareszcie w ten weekend okazja się nadarzyła i już w piątek wieczorem wylądowalem w Szklarskiej w całkiem miłej noclegowni o nazwie Chata Izerska (pomimo usilnych starań GPSa, który kazał mi w środku zimy […]


Kajakarzem jeszcze też nie…

…ale się staram. Poprzedni weekend upłynął pod znakiem świetnej zabawy i głośnego szczękania zębami. Ok 40km od Pragi na rzece Vavrinecki potok odbył się kolejny czeski outdoorowy event. Jak zwykle u Czechów na miejscu pojawiło się mnóstwo amatorów aktywnego spędzania czasu (kiedy u nas tak będzie?), lało się sporo piwa i śliwowicy, ale przede wszystkim rewelacyjnie się pływało. Trzy […]


(Nie)zostałem deskorolkowcem

Fajny filmik… Bohater to Kuba Zwolinski, ale nie ja :) Okazało sie, że w necie walczy jeszcze jeden (co najmniej) mój imiennik. Odnalazł mnie i podesłał swój film. Niezłe ujęcia, więc zdecydowałem go umieścić i nawet podpisać nazwiskiem bohatera… Jak widać zamiłowanie do akcji musi się przenosić razem z nazwiskiem. Dawaj Kuba!