Archiwum kategorii: „podróże

Dni Polarne w Poznaniu

W związku z trwającym Rokiem Polarnym, na poznańskim uniwerku odbęda się Dni Polarne. Tak piszą o nich organizatorzy: Dni Polarne to cykl spotkań, które potrwają od 21 stycznia aż do 11 marca 2008 roku. Dowiesz się wielu interesujących faktów związanych z krańcami naszej Ziemi, poznasz poznańskich polarników i zapoznasz się profilem badań przez nich prowadzonych. O ile Dni Turystyki [...]


Agitacja wyborcza ;)

Tym razem bardzo nietypowy wpis… Agitacyjny, że tak powiem. Dla zabawy (ale także dla aparatu Nikon D80 z obiektywem Nikkor 18-135 mm f/3.5-5.6, który bardzo by mi się przydał do wzbogacania galerii zdjęć na tym blogu) zgłosiłem moją stronę do konkursu Blog Roku 2007 (w kategorii Podróże i szeroki świat), zresztą baner tej imprezy już od dłuższego [...]


VI Dni Turystyki na UAM

Kolejne ciekawe „podróżnicze” wydarzenie już za kilka dni. Od przyszłego poniedziałku do czwartku na terenie uniwersyteckiego campusu Morasko, będą miały miejsce wystawy, prelekcje i konkursy pod hasłem „Są zasady, nie ma granic”. Program bardzo ciekawy, szczególnie część warsztatowa – żeby wspomnieć tylko warsztaty fotografii podwodnej w poniedziałek czy sztukę pisania dobrego reportażu (coś w sam raz dla blogerów) w czwartek. [...]


Scyzoryk, scyzoryk…

Co zazwyczaj zabieram w drogę? Aparat fotograficzny (przynajmniej do czasu utopienia poprzedniego, dopiero zbieram na nowy) i scyzoryk. Ta druga pozycja zasługuje na szczególną uwagę, ten gadżet przezbył ze mną spory kawałek świata i pomógł rozwiązać niejeden problem. Porządny scyzoryk był moim marzeniem od zawsze, jako dzieciak z zazdrością patrzyłem na tych szczęśliwców posiadających świecące, czerwone Swiss Knives. Moim szczytem [...]


Jakuszyce – początek sezonu

Pierwszy śnieg już leży, przynajmniej w górach. Udało nam się sporą (łącznie ponad 10 osób) gromadką wyrwać do Jakuszyc na biegówki. Nocleg w „Chatce Górzystów” , tym razem jednak ku naszemu zdziwieniu okazało się że podciągnęli bieżącą wodę, to już nie to samo co brnięcie w śniegu po pas do studni… Omlet na szczęście pozostał, jak zwykle potwornie [...]