<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" ><channel><title>zwolin on-line &#187; BWC 2006</title> <atom:link href="http://kubazwolinski.com/tag/bwc-2006/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://kubazwolinski.com</link> <description>podróże, przygoda, internet ...</description> <lastBuildDate>Sat, 05 Nov 2011 13:59:49 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <item><title>Jednak jadę wymrozić (?) kości</title><link>http://kubazwolinski.com/2008/02/26/jednak-jade-wymrozic-kosci/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2008/02/26/jednak-jade-wymrozic-kosci/#comments</comments> <pubDate>Mon, 25 Feb 2008 23:20:26 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[praca]]></category> <category><![CDATA[rajdy]]></category> <category><![CDATA[łódka]]></category> <category><![CDATA[BWC 2006]]></category> <category><![CDATA[pracoholizm]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/2008/02/26/jednak-jade-wymrozic-kosci/</guid> <description><![CDATA[Jak w&#160;tytule. specyficzny zbieg okoliczności wyrwał mnie z&#160;otoczenia hostingów, klientów, cakePHP, CMSów, CRMów i&#160;tym podobnego technologicznego chaosu &#8211; startuje w&#160;tegorocznym BWC, co prawda w&#160;wersji MINI, ale patrząc na konkurencję, wcale nie oznacza to taryfy ulgowej. A pewnie jakaś by się przydała, bo jeszcze nie słyszałem żeby komuś od nadmiernego siedzenia przed komputerem wzrastała kondycja fizyczna [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Jak w&nbsp;tytule. specyficzny zbieg okoliczności wyrwał mnie z&nbsp;otoczenia hostingów, klientów, cakePHP, CMSów, CRMów i&nbsp;tym podobnego technologicznego chaosu &#8211; startuje w&nbsp;<a href="http://www.adventurerace.pl/bwc2008/index_bwc.htm">tegorocznym BWC</a>, co prawda w&nbsp;wersji MINI, ale patrząc na konkurencję, wcale nie oznacza to taryfy ulgowej. A pewnie jakaś by się przydała, bo jeszcze nie słyszałem żeby komuś od nadmiernego siedzenia przed komputerem wzrastała kondycja fizyczna (reszta teamu &#8211; nie czytajcie poprzedniego zdania)&#8230;  W każdym razie trzeba odkurzyć Rakietę (na treningi wolę brać starego Speca) i&nbsp;nastawić się psychicznie. Z tym drugim może być gorzej bo pracoholizm przybiera u&nbsp;mnie coraz poważniejsze rozmiary. Ciekawe czy dam rade napierać i&nbsp;odpowiadać na maile w&nbsp;tym samym czasie? Co tam, ważne abym dał radę napierać&#8230;  Co istotniejsze dla odwiedzających tego bloga &#8211; każdy start to okazja do nowych wypocin podróżniczo-przygodowych, więc jest szansa że pojawi się tu wkrótce coś ciekawego.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2008/02/26/jednak-jade-wymrozic-kosci/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>3</slash:comments> </item> <item><title>zimowe ściganie 2006 zakończone</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/03/08/zimowe-sciganie-2006-zakonczone/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/03/08/zimowe-sciganie-2006-zakonczone/#comments</comments> <pubDate>Wed, 08 Mar 2006 16:41:34 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[rajdy]]></category> <category><![CDATA[BWC 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://www.kubazwolinski.com/przygoda/rajdy-przygodowe/bwc/2006/03/08/zimowe-sciganie-2006-zakonczone/</guid> <description><![CDATA[Czy jest tak jak napisałem w&#160;tytule, napradę nie wiem, może jeszcze się nadaży okazja do ponapierania w&#160;śniegu tego roku&#8230; Jedno jest pewne &#8211; największe wydarzenie rajdowe tej zimy już za&#160;nami. Zaraz po zawodach poużalałem się trochę nad pechem itp. ale obiecałem tez skrobnąć coś o&#160;ogólnych odczuciach jakie pozostawił Bergson Winter Challenge 2006 (postaram się nie [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Czy jest tak jak napisałem w&nbsp;tytule, napradę nie wiem, może jeszcze się nadaży okazja do ponapierania w&nbsp;śniegu tego roku&#8230; Jedno jest pewne &#8211; największe wydarzenie rajdowe tej zimy już za&nbsp;nami. Zaraz po zawodach poużalałem się trochę nad pechem itp. ale obiecałem tez skrobnąć coś o&nbsp;ogólnych odczuciach jakie pozostawił Bergson Winter Challenge 2006 (postaram się nie powtarzać tego co napisałem wcześniej, a&nbsp;co wiąże się z&nbsp;kooperacją polsko-turecką).</p><p>Czyli od początku.<span id="more-102"></span></p><dl><dt><strong>TEREN</strong></dt><dd>tu nie ma się co za&nbsp;bardzo rozwodzić &#8211; &#8222;piknie&#8221; w&nbsp;tych naszych Karkonoszach. Ze względu na bliskość z&nbsp;Poznania, to chyba najbardziej zbadane przeze mnie tereny w&nbsp;Polsce. Wspaniałe tereny narciarskie (głównie Jakuszyce ale okolice przełęczy Okraj też niczego sobie). Odcinki piesze granią Karkonoszy po prostu niesamowite &#8211; mgła i&nbsp;śnieżyca dodatkowo zamieniły je w&nbsp;podróż śladami bohaterów książek o&nbsp;Dalekiej Północy. Muszę przyznać, że ponad 60km odcinek dał mi w&nbsp;kość solidnie, ale bardziej niż zmęczenie pamiętam niesamowity klimat (i bynajmniej nie chodzi tu o&nbsp;pogodę). Bardzo żałuję, że nie kontynuowałem wyścigu na etapie w&nbsp;Sokolikach, skały w&nbsp;zimowym pejzażu wygladają nieziemsko. O rajdowych odcinkach rowerowych się nie wypowiem, bo nie miałem okazji ich przejechać&#8230; :sad:</dd><dt><strong>ZADANIA SPECJALNE</strong></dt><dd>I znów nie mam za&nbsp;wiele do powiedzenia &#8211; odcinki które przeszliśmy akurat były pozbawione zadań. Znam je więc tylko z&nbsp;opowieśći. Na pewno nie można im odmówić pomysłowości i&nbsp;trudności ale z&nbsp;tego co słyszałem cierpiały na powszechną chorobę zadań specjalnych w&nbsp;polskich rajdach &#8211; były zadaniami dla zadań a&nbsp;nie częścią trasy (czyli np. super by było gdyby po wejściu na skałę po linie można było kontynuowac z&nbsp;drugiej strony a&nbsp;nie tylko chodzić w&nbsp;tą i&nbsp;z powrotem żeby zaliczyć zadania i&nbsp;&#8222;zarobić&#8221; parę fotek). Ale, jak napisałem wcześniej, to tylko rozważania, nie widziałem tych zadań.</dd><dt><strong>BAZA ZAWODĂW</strong></dt><dd>Tutaj niestety kilka elementów nie do końca pasowało. Nie rozumiem np. kwestii wyboru tego akurat hotelu na bazę zawodów. Standard średni, ceny wysokie a&nbsp;przystępność dla rajdu taka sobie (te nieszczęsne <strong>PRZEPAKI !!!</strong>). Stanowczo milej wspominam bazę w&nbsp;szkole w&nbsp;Kowarach (MBWC i&nbsp;trasa SPEED BWC), może i&nbsp;nie było luksusów ale było gdzie wysuszyć rzeczy w&nbsp;trakcie zawodów, przespać się bez potrzeby zwalniania pokoji po pechowej rezygnacji itp.</dd><dt><strong>MAPA</strong></dt><dd>Po prostu <strong>REWELACJA</strong> ! Naprawdę sensownie rozmieszczenie elementy na JEDNYM arkuszu mapy, z&nbsp;odpowiednimi opisami, powiększeniami wątpliwych miejsc. Do tego wszystko na wodoodpornym papierze. Przykład dla wszystkich innych organizatorów. Piątka z&nbsp;plusem.</dd></dl><p>Tak więc ogólnie, po raz kolejby ci którzy liczyli na solidnie przygotowaną imprezę nie zawiedli się. O skali trudności najlepiej świadczą końcowe wyniki, o&nbsp;jakości zadowolone głosy uczestników. Mam nadzieję, że w&nbsp;przyszłym roku uda mi się wystartować po raz kolejny i&nbsp;tym razem w&nbsp;pełnym składzie powalczyć o&nbsp;dobre miejsce.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/03/08/zimowe-sciganie-2006-zakonczone/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Kawa Po Turecku czyli prawdziwa historia zespołu Tuareg Salomon</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/03/05/kawa-po-turecku-czyli-prawdziwa-historia-zespolu-tuareg-salomon/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/03/05/kawa-po-turecku-czyli-prawdziwa-historia-zespolu-tuareg-salomon/#comments</comments> <pubDate>Sun, 05 Mar 2006 20:35:40 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[rajdy]]></category> <category><![CDATA[BWC 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://www.kubazwolinski.com/przygoda/rajdy-przygodowe/bwc/2006/03/05/kawa-po-turecku-czyli-prawdziwa-historia-zespolu-tuareg-salomon/</guid> <description><![CDATA[No więc jak to naprawdę było? Ciężko. Wszystko zaczeło się kilka dni przed startem BWC 2006, od telefonu Kiełbasy. Zaproponował wspólny start poza klasyfikacją, po prostu żeby udowodnić sobie, że możemy pokonać trasę walcząc &#8222;o pietruszkę&#8221;. Pomysł wydał mi się co najmniej dziwny, ale po pewnym czasie moje nastawienie zaczęło się zmieniać, wreszcie zdecydowałem, że [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>No więc jak to naprawdę było? Ciężko.</p><p>Wszystko zaczeło się kilka dni przed startem BWC 2006, od telefonu Kiełbasy. Zaproponował wspólny start poza klasyfikacją, po prostu żeby udowodnić sobie, że możemy pokonać trasę walcząc &#8222;o pietruszkę&#8221;. Pomysł wydał mi się co najmniej dziwny, ale po pewnym czasie moje nastawienie zaczęło się zmieniać, wreszcie zdecydowałem, że warto to zrobić.<span id="more-101"></span> I dokładnie w&nbsp;tym momencie otrzymałem następny telefon &#8211; możemy wystartować w&nbsp;oficjalnej klasyfikacji razem ze&nbsp;zdekompletowanym zespołem z&nbsp;Turcji. Z maila od nich wynikało że są niesamowicie mocni i&nbsp;jedyne czego trzeba się obawiać to to czy za&nbsp;nimi nadążymy. Ponieważ decyzję miałem już i&nbsp;tak podjętą, nie zastanawiałem się wiele i&nbsp;rozpocząłem przygotowania.</p><p>Czasu mało, przygotowań dużo, ale się udało i&nbsp;26 lutego wieczorem dotarłem na miejsce. I tutaj dostałem pierwszy kubeł zimnej wody. Nie zdążyłem jeszcze ściągnąć plecaka, a&nbsp;już Kiełbasa raczył mnie niusami o&nbsp;naszych &#8222;przyjaciołach&#8221; z&nbsp;Turcji. Dwa były najważniejsze: dziewczyna (określenie trochę na wyrost, ale będę się go trzymał bo ciągle zapominam jej imię) nie umie jeżdzić na rowerze (!) i&nbsp;podobno nie ma pojęcia co robić z&nbsp;nartami biegowymi. Zatkało mnie trochę, ale nadal w&nbsp;świetnym nastroju (z myślą że nadrobimy na pieszych odcinkach) zasiadłem do kolacji. I w&nbsp;tym momencie dostałem drugi cios &#8211; Turcy zapłacą tylko połowę wpisowego (z wcześniejszych ustaleń wynikało coś innego). Więc najbliższą godzinę, zamiast na przygotowania, przeznaczyliśmy na załatwianie spraw finansowych. Na szczęście udało się to jakoś załatwić (tutaj chciałbym bardzo podziękować Pawłowi Fąferkowi za&nbsp;pomoc w&nbsp;rozwiązaniu problemu), i&nbsp;do rana byliśmy gotowi do startu. Oczywiście nie bez problemów &#8211; Turkom brakowało mnóstwo sprzętu, a&nbsp;sama myśl o&nbsp;tym że Turczynka nie umiejąc jeżdzić na nartach zamierzała przejechać 80km &#8222;z łyżwy&#8221; budziła grozę. Ale za&nbsp;to nadrabiali wyglądem (od stóp do głów Salomon plus Buff, ich drugi sponsor).</p><p>Nadeszła godzina &#8222;0&#8243;, wystartowaliśmy. Poszliśmy jak burza, trzymając się Speleo. Tempo było ok, widząc biegnących Turków na chwilę zapomniałem o&nbsp;problemach. Utrzymaliśmy prędkość i&nbsp;na metę BnO wpadliśmy jako drugi (!) zespół. Szybkie podbicie PK i&nbsp;w drogę. Droga do świątyni Wang przeszła gładko, ciekawiej zaczęło się po założeniu rakiet. Tempo wyraĹşnie spadło, nasi towarzysze widocznie nie mieli okazji założyć wcześniej rakiet&#8230; Byłoby to zrozumiałe i&nbsp;wybaczalne, ale już ich przystanki na robienie zdjęć były trochę bardziej irytujące. Prawdziwa jazda zaczęła się na dojściu do PK<cite>Słoneczniki</cite>. Szedłem tam dość równym tempem nie oglądając się za&nbsp;siebie i&nbsp;na PK czekała mnie niespodzianka &#8211; oglądam się a&nbsp;tu brak mojej ekipy. Po chwili czekania widzę Michała i&nbsp;Turczynkę, ale Alego (tak miał na imię &#8222;nasz&#8221; Turek) ani śladu. No więc puściłem ich przodem i&nbsp;czekam. Czekam, czekam, czekam&#8230; I widzę go na szarym końcu jak idzie noga za&nbsp;nogą. W tym momencie popełniłem błąd, nie pomyślałem żeby od razu wziąść hol od Kiełbasy. No więc ruszyłem dalej, co jakiś czas czekająć na Alego. Tak sobie dreptałem, gadając co jakiś czas z&nbsp;ekipą<cite>Napieraj.pl</cite> (dzięki ich &#8222;świetnemu&#8221; pomysłowi o&nbsp;spacerze bez rakiet nie poruszali się za&nbsp;szybko) i&nbsp;oglądałem się do tyłu. W pewnym momencie jednak nie wytrzymałem i&nbsp;wydarłem do przodu żeby dogonić Michała i&nbsp;wziąść od niego hol. Zajęło mi to chwilę ale się udało i&nbsp;wróciłem po Alego. Na holu tempo się trochę ożywiło, wyprzedziliśmy nawet parę zespołów jednak zabrakło mi pary żeby go z&nbsp;tą prędkością wtargać na Ĺnieżkę i&nbsp;znów byliśmy na końcu.</p><p>Reszta odcinka pieszego przeszła bez niespodzianek &#8211; hol nie luzował się za&nbsp;często a&nbsp;nasze nastroje upadały. Na przepaku w&nbsp;hotelu zdecydowaliśmy o&nbsp;przerwie w&nbsp;pokoju, Turcy byli jak przepuszczeni przez maszynkę. Tak więc posiedzieliśmy tam z&nbsp;godzinę (nawet trochę więcej, tureccy współtowarzysze mieli poważne problemy z&nbsp;pozbieraniem się do kupy) i&nbsp;ruszyliśmy na rower. Ruszyliśmy i&nbsp;koszmar stał się rzeczywistością &#8211; poruszaliśmy się 5km na godzinę!!! Dziewczyna naprawdę ledwo jechała na rowerze. Pod górę prowadziła bo nie miała siły, w&nbsp;dół prowdziła bo inaczej wywalała się co 20m. I tak doczłapaliśmy się do PK X gdzie zostawiliśmy rowery żeby ruszyć do<cite>Odrodzenia</cite>. W trakcie podejścia nasze dziewczę miało totalny &#8222;zjazd&#8221; &#8211; wypiła całe swoje picie, picie Aliego, Michała i&nbsp;połowę mojego (wypiłaby całe ale zamarzło), a&nbsp;i tak dotarła do schroniska na krawędzi odwodnienia i&nbsp;wyczerpania.</p><p>Tam podjęliśmy ostateczną decyzję &#8211; wracamy do bazy zawodów, kontynuacja rajdu nie ma sensu, a&nbsp;może być wręcz niebezpieczna. Przy okazji wyszedł na jaw kolejny fakt &#8211; Turcy przyznali się, że przyjechali na ten zimowy rajd (jeden z&nbsp;najtrudniejszych na świecie) zbierać doświadczenie!!! Na to już nie mieliśmy co powiedzieć i&nbsp;poszliśmy spać. Przespaliśmy się i&nbsp;na drugi dzień rano wróciliśmy do Karpacza. Brzmi to szybko ale nawet ten powrót (głównie z&nbsp;góry) zajął nam mnóstwo czasu.</p><p>W tym momencie byliśmy z&nbsp;Michałem tak zrezygnowani, że nie mieliśmy ochoty kontynuować rajdu, nawet sami. Jak wiadomo póĹşniej zmieniliśmy zdanie ale to już inna historia.</p><p>I tak oto zakończyła się nasza &#8222;turecka&#8221; przygoda (no, prawie się zakończyła, ale drobne nieporozumienia dotyczace rozliczenia za&nbsp;jedzenie i&nbsp;sprzęt były przy poprzednich na tyle nieistotne że nie chce mi się o&nbsp;tym pisać). A jakie z&nbsp;niej płyną wnioski? W mailu można napisać wszystko, a&nbsp;to że ktoś ma w&nbsp;nazwie Salomon Buff o&nbsp;niczym jeszcze nie świadczy&#8230;</p><p style="text-indent:0;font-size:11px;margin-top:30px">ps. moje wrażenia z&nbsp;64km trekkingu i&nbsp;o rajdzie jako takim już wkrótce.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/03/05/kawa-po-turecku-czyli-prawdziwa-historia-zespolu-tuareg-salomon/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>8</slash:comments> </item> <item><title>No i&#160;wszystko jasne.</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/02/25/no-i-wszystko-jasne/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/02/25/no-i-wszystko-jasne/#comments</comments> <pubDate>Sat, 25 Feb 2006 15:12:05 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[rajdy]]></category> <category><![CDATA[BWC 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://www.kubazwolinski.com/przygoda/rajdy-przygodowe/bwc/2006/02/25/no-i-wszystko-jasne/</guid> <description><![CDATA[Sytuacja się wyklarowała &#8211; startuję w&#160;BWC 2006 jako część zespołu z&#160;Turcji (Team Tuareq Turk-Salomon), razem z&#160;Michałem Kiełbasińskim uzupełniamy ich skład (z nieznanych mi jeszcze powodów dwójka z&#160;nich nie mogła startować). Czyli jednak w&#160;oficjalnej klasyfikacji&#8230;]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Sytuacja się wyklarowała &#8211; startuję w&nbsp;BWC 2006 jako część zespołu z&nbsp;Turcji (Team Tuareq Turk-Salomon), razem z&nbsp;Michałem Kiełbasińskim uzupełniamy ich skład (z nieznanych mi jeszcze powodów dwójka z&nbsp;nich nie mogła startować). Czyli jednak w&nbsp;oficjalnej klasyfikacji&#8230;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/02/25/no-i-wszystko-jasne/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>1</slash:comments> </item> <item><title>Start w&#160;poniedziałek</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/02/23/start-w-utf-8bcg9uawvkemlhxyjlaw/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/02/23/start-w-utf-8bcg9uawvkemlhxyjlaw/#comments</comments> <pubDate>Thu, 23 Feb 2006 13:06:35 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[rajdy]]></category> <category><![CDATA[BWC 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://www.kubazwolinski.com/przygoda/rajdy-przygodowe/bwc/2006/02/23/start-w-utf-8bcg9uawvkemlhxyjlaw/</guid> <description><![CDATA[Kilka dni do startu jednego z&#160;najcięższych rajdów w&#160;naszej części świata. Ok. 415km da wszystkim nieĹşle w&#160;kość. Jeśli zadziała testowany przeze mnie system news&#8217;ów na stronie (i jeśli znajdę siły i&#160;chęci), to będę publikował najnowsze wieści PROSTO z&#160;trasy. Chyba, że będziemy tak pędzić, że nie dam rady wyciągnąć telefonu&#8230;]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni do startu jednego z&nbsp;najcięższych rajdów w&nbsp;naszej części<br /> świata. Ok. 415km da wszystkim nieĹşle w&nbsp;kość. Jeśli zadziała testowany<br /> przeze mnie system news&#8217;ów na stronie (i jeśli znajdę siły i&nbsp;chęci), to<br /> będę publikował najnowsze wieści PROSTO z&nbsp;trasy. Chyba, że będziemy tak<br /> pędzić, że nie dam rady wyciągnąć telefonu&#8230;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/02/23/start-w-utf-8bcg9uawvkemlhxyjlaw/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using eaccelerator
Page Caching using disk: enhanced
Database Caching 59/112 queries in 0.057 seconds using disk: basic
Object Caching 925/948 objects using eaccelerator

Served from: kubazwolinski.com @ 2012-05-23 00:20:28 -->
