<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" ><channel><title>zwolin on-line &#187; kajak</title> <atom:link href="http://kubazwolinski.com/tag/kajak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://kubazwolinski.com</link> <description>podróże, przygoda, internet ...</description> <lastBuildDate>Sat, 05 Nov 2011 13:59:49 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <item><title>Big Dog</title><link>http://kubazwolinski.com/2010/11/15/big-dog/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2010/11/15/big-dog/#comments</comments> <pubDate>Sun, 14 Nov 2010 23:22:39 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[kajak]]></category> <category><![CDATA[na szlaku]]></category> <category><![CDATA[Czechy]]></category> <category><![CDATA[Hamerak]]></category> <category><![CDATA[testy]]></category> <category><![CDATA[Vavrinec]]></category> <category><![CDATA[whitewater]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/?p=1209</guid> <description><![CDATA[Zima za&#160;pasem, a&#160;ja nadal nie napisałem o&#160;dwóch świetnych wyjazdach kajakowych do Czech ze&#160;sprawdzoną ekipą Próchna w&#160;Kajaku. Do wiosny raczej nigdzie się kajakować już nie wybiorę (no chyba, żeby zjechać kajakiem z&#160;jakiejś górki jak przyśnieży), powspominać warto. Dla mnie główny cel był jeden &#8211; wybrać dla siebie kajak na przyszły sezon. Od 2 lat, kiedy zacząłem [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1218" title="e3ca757" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/11/e3ca757-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" />Zima za&nbsp;pasem, a&nbsp;ja nadal nie napisałem o&nbsp;dwóch świetnych wyjazdach kajakowych do Czech ze&nbsp;sprawdzoną ekipą <a href="http://prochnowkajaku.pl">Próchna w&nbsp;Kajaku</a>. Do wiosny raczej nigdzie się kajakować już nie wybiorę (no chyba, żeby zjechać kajakiem z&nbsp;jakiejś górki jak przyśnieży), powspominać warto.</p><p>Dla mnie główny cel był jeden &#8211; wybrać dla siebie kajak na przyszły sezon. Od 2 lat, kiedy zacząłem pływać po górach próbowałem różnych pożyczonych sprzętów (dzięki wielkie wszystkim którzy podjęli ryzykowne decyzje użyczenia mi kajaka i&nbsp;innych części wyposażenia), teraz wreszcie czuję się na tyle kompetentny, żeby wybrać coś własnego.</p><p>Od zeszłego roku byłem strasznie nakręcony na model <a href="http://www.fluidkayaks.com/wwkayaks/detox.html">Detox</a> firmy <em>Fluid</em>, i&nbsp;to właśnie ten kajak chciałem najmocniej przetestować na Hameraku we wrześniu. Rzeczka na testy jest w&nbsp;sam raz, WW I do III, łącznie 3 fajne kaskady. Trochę się jednak spóźniłem na start (pierwszy zjazd zrobiłem na pożyczonym starym kajaku) i&nbsp;okazało się, że <em>Detox</em> jest dość popularnym modelem i&nbsp;muszę się zadowolić czymś innym tego dnia. Stwierdziłem, że biorę co leży i&nbsp;w ten sposób &#8222;przywłaszczyłem&#8221; na resztę dnia nowiutkiego, czerwonego <a href="http://bigdogkayaks.com/rsm/11/force-river-runner">Force</a>&#8218;a 7.7 brytyjskiej firmy <em>Big Dog</em>. Efekt pierwszej rundy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, kajak płynął tam gdzie chciałem (co w&nbsp;moim przypadku niestety nie jest oczywistością), stabilny był niesamowicie, a&nbsp;jednocześnie zwrotny i&nbsp;wygodny, po prostu cudo. Zachęcony tymi próbami, nie mogłem się doczekać tego wymarzonego <em>Detoxa</em> na drugi dzień.</p><p><img class="alignright size-medium wp-image-1217" title="ed33975" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/11/ed33975-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" />Drugiego dnia karnie od rana (no prawie rana, bo Czesi jak zwykle nieco przeciągnęli imprezę) stawiłem się po odbiór Fluida. I niestety na tym mój entuzjazm się skończył. Łódka słabiej wykonana w&nbsp;środku, dużo mniej wygodna, a&nbsp;co dla mnie ważniejsze bardzo nerwowa na krawędziach (to akurat mój indywidualny problem, że nie umiem pływać w&nbsp;przechyłach, ale dla wyboru kajaka dla siebie to istotne). Po jednej rundzie ścierpły mi nogi, zaliczyłem &#8222;kabinę&#8221; na trzeciej kaskadzie i&nbsp;ogólnie już tęskniłem za&nbsp;<em>Force&#8217;m</em>. Żeby nie było wątpliwości, zrobiłem drugą rundę, po czym tylko bardziej ścierpły mi nogi i&nbsp;po raz kolejny wylądowałem na tym samym drzewie na kaskadzie. Czyli krótko mówiąc, na tym marzenia o&nbsp;<em>Detoxie</em> się zakończyły, a&nbsp;zaczęły o&nbsp;<em>Big Dogu</em>&#8230;</p><p>Kilka tygodniu później, nadarzyła się okazja, żeby dokończyć testy i&nbsp;wreszcie coś wybrać. Na Vavrineckim Potoku dokończyliśmy testowanie kajaków (i cierpliwości dystrybutora) i&nbsp;chyba wreszcie wybraliśmy nowe pojazdy.</p><p>Vavrinec to rzeczka nieco mniej atrakcyjna od Hameraka (tylko jedna konkretna kaskada plus trochę drobiazgów), ale pozwoliła dobrze potestować wybrane modele Big Doga. Okazało się, że w&nbsp;ofercie mają 2 bardzo podobne kajaki: Force i&nbsp;Flux. O ile ten pierwszy to rasowy <em>river runner</em>, to ten drugi producent reklamuje jako <em>river runner</em> z&nbsp;zacięciem do zabawy. Z wyglądu bardzo podobne, wypornością również, różnią się nieco kształtem kadłuba i&nbsp;zachowaniem. Flux to faktycznie trochę bardziej wymagająca łódka, nieco mniej wygodna i&nbsp;zwrotna niesamowicie.</p><p>O ile zdrowy rozsądek cały czas mi podpowiadał F<em>orce&#8217;a 7.7</em>, to już moja ambicja stawiała zdecydowanie na mniejszego <em>Fluxa 7.3</em>&#8230; Dwa dni zastanawiałem się co z&nbsp;tym zrobić i&nbsp;ostatecznie stanęło jednak na ambicji :)</p><p>Teraz czas tylko poczekać na dostawę i&nbsp;wybrać się na jakiś trening zanim jeszcze lód skuje jezioro&#8230;</p><p>A na deser filmik z&nbsp;Vavrinca:<br /> <iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/_RIL78tcYfI?rel=0" frameborder="0"></iframe></p><p>ps. film z&nbsp;Vavrinca i&nbsp;fotki z&nbsp;Hameraka autorstwa <em>ojca dyrektora</em>, Jarka</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2010/11/15/big-dog/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>Wirująca owieczka</title><link>http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/#comments</comments> <pubDate>Tue, 11 May 2010 19:49:08 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[aktywnie]]></category> <category><![CDATA[kajak]]></category> <category><![CDATA[Kwisa]]></category> <category><![CDATA[rzeka]]></category> <category><![CDATA[whitewater]]></category> <category><![CDATA[zapora]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/?p=1144</guid> <description><![CDATA[Dawno oczekiwana wycieczka na Pierwszy Upust Wody Na Zaporze Leśniańskiej za&#160;nami. Ekstremum nie było, ale fajna zabawa całkiem niezła. Poza samą rzeką jestem pod wrażeniem okolicy, a&#160;przede wszystkim głównej atrakcji, czyli niemieckiej zapory imponująco zamykającej zalew. Sam odcinek od zapory do Lubania miał kilka ciekawszych momentów WW i&#160;dłuuuugi odcinek bez emocji za&#160;to mocno relaksujący. Był [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1154" title="P5090063" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5090063-300x225.jpg" alt="tor kajakowy" width="300" height="225" />Dawno oczekiwana wycieczka na <em>Pierwszy Upust Wody Na Zaporze Leśniańskiej</em> za&nbsp;nami. Ekstremum nie było, ale fajna zabawa całkiem niezła. Poza samą <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwisa">rzeką</a> jestem pod wrażeniem okolicy, a&nbsp;przede wszystkim głównej atrakcji, czyli niemieckiej zapory imponująco zamykającej zalew.</p><p>Sam odcinek od zapory do Lubania miał kilka ciekawszych momentów WW i&nbsp;dłuuuugi odcinek bez emocji za&nbsp;to mocno relaksujący. Był na tyle relaksujący i&nbsp;długi, że w&nbsp;niedzielę pływaliśmy już tylko na odcinku do toru kajakowego w&nbsp;Leśnej. A na samym torze emocji dla takiego amatora WW, jak ja, było wystarczająco. Co mnie bardzo cieszy, to to, że widzę progres od zeszłego roku, coraz częściej rzekę pokonuję w&nbsp;odpowiedniej konfiguracji (głową do góry) i&nbsp;mogę już pobawić się na małych falkach, a&nbsp;nie tylko walczyć o&nbsp;przetrwanie. Ciekawe jak to zweryfikują alpejskie rzeki w&nbsp;tym roku&#8230;</p><p>Podsumowując: świetna wycieczka dla amatorów kajakarstwa, którzy oprócz odprężającej wycieczki mają ochotę na odrobinę adrenaliny na &#8222;prawie górskiej rzece&#8221; (wiadomo jak to jest z&nbsp;&#8222;prawie&#8221;). Miłym akcentem były również kiełbaski wliczone w&nbsp;cenę spływu (10zł za&nbsp;dwa dni), zabezpieczenie w&nbsp;bardziej ryzykownych miejscach i&nbsp;możliwość wypożyczenia na miejscu sprzętu. Ogólnie brawa dla organizatorów za&nbsp;fajną imprezę i&nbsp;oby starczyło zapału na kolejne. Może tylko warto by było następnym razem przepłynąć się wcześniej i&nbsp;usunąć trochę rzecznego śmietnika ze&nbsp;spokojniejszych odcinków przed Lubaniem.</p><p>Poniżej jak zwykle kilka fotek (różnej jakości, compact radzi sobie tylko jak ma 100% dobrego światła).</p><a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080003/' title='zejście wzdłuż zapory'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080003-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="zejście wzdłuż zapory" title="zejście wzdłuż zapory" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080005/' title='zapora'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080005-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="zapora" title="zapora" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080010/' title='przed spływem'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080010-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="przed spływem" title="przed spływem" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080027/' title='tor kajakowy'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080027-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="tor kajakowy" title="tor kajakowy" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080033/' title='próg'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080033-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="próg" title="próg" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080040/' title='Kwisa, widok z niebieskiego szlaku'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080040-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Kwisa, widok z niebieskiego szlaku" title="Kwisa, widok z niebieskiego szlaku" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5080046/' title='pocztówkowy zalew'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5080046-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="pocztówkowy zalew" title="pocztówkowy zalew" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5090057/' title='pontonowy &quot;dream team&quot;'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5090057-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="pontonowy &quot;dream team&quot;" title="pontonowy &quot;dream team&quot;" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5090061/' title='na rzece'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5090061-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="na rzece" title="na rzece" /></a> <a href='http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/p5090063/' title='tor kajakowy'><img width="150" height="112" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2010/05/P5090063-150x112.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="tor kajakowy" title="tor kajakowy" /></a><p>ps. dlaczego owieczka? Ano tak mi się w&nbsp;pamięci utrwaliła.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2010/05/11/wirujaca-owieczka/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>3</slash:comments> </item> <item><title>Kajakarzem jeszcze też nie&#8230;</title><link>http://kubazwolinski.com/2009/10/24/kajakarzem-jeszcze-tez-nie/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2009/10/24/kajakarzem-jeszcze-tez-nie/#comments</comments> <pubDate>Sat, 24 Oct 2009 19:41:00 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[aktywnie]]></category> <category><![CDATA[Czechy]]></category> <category><![CDATA[kajak]]></category> <category><![CDATA[kaskada]]></category> <category><![CDATA[piwo]]></category> <category><![CDATA[rzeka]]></category> <category><![CDATA[whitewater]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/?p=1042</guid> <description><![CDATA[&#8230;ale się staram. Poprzedni weekend upłynął pod znakiem świetnej zabawy i&#160;głośnego szczękania zębami. Ok 40km od Pragi na rzece Vavrinecki potok odbył się kolejny czeski outdoorowy event. Jak zwykle u&#160;Czechów na miejscu pojawiło się mnóstwo amatorów aktywnego spędzania czasu (kiedy u&#160;nas tak będzie?), lało się sporo piwa i&#160;śliwowicy, ale przede wszystkim rewelacyjnie się pływało. Trzy [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;ale się staram.</p><p>Poprzedni weekend upłynął pod znakiem świetnej zabawy i&nbsp;głośnego szczękania zębami. Ok 40km od Pragi na rzece <em>Vavrinecki potok</em> odbył się kolejny czeski outdoorowy <em>event</em>. Jak zwykle u&nbsp;Czechów na miejscu pojawiło się mnóstwo amatorów aktywnego spędzania czasu (kiedy u&nbsp;nas tak będzie?), lało się sporo piwa i&nbsp;śliwowicy, ale przede wszystkim rewelacyjnie się pływało. Trzy kąpiele musiałem zaliczyć, ale warto było, bo lawirowanie między podtopionymi drzewami to coś, czego nawet we&nbsp;Francji nie było.</p><p>Kulminacją kilkugodzinnej trasy spływu była <em>Tousicka kaskada</em>, przejście o&nbsp;trudności WW IV. Z nieukrywaną dumą muszę przyznać, że akurat to przepłynąłem w&nbsp;odpowiedniej konfiguracji, czyli dnem do dołu :)</p><p>Kaskada z&nbsp;góry robiła całkiem niezłe wrażenie i&nbsp;adrenalina dobrze poprawiała krażenie na tym odcinku.</p><p>A oto i&nbsp;filmik złożony przez <em>kierownika</em> Jarka.</p><p><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1nm237BxU-4&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1nm237BxU-4&#038;hl=pl&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2009/10/24/kajakarzem-jeszcze-tez-nie/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>3</slash:comments> </item> <item><title>Mangrowce</title><link>http://kubazwolinski.com/2009/07/13/mangrowce/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2009/07/13/mangrowce/#comments</comments> <pubDate>Mon, 13 Jul 2009 04:10:44 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[na szlaku]]></category> <category><![CDATA[Floryda]]></category> <category><![CDATA[kajak]]></category> <category><![CDATA[Key Largo]]></category> <category><![CDATA[mangrowce]]></category> <category><![CDATA[namorzyny]]></category> <category><![CDATA[ocean]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/?p=994</guid> <description><![CDATA[Po zimnych, alpejskich wodach przyszła kolej na pływanie w&#160;kompletnie innym środowisku. Korzystając z&#160;obecności w&#160;miejscu gdzie praktycznie wszystko co się robi musi być związane z&#160;wodą, staram się kiedy mogę zorganizować coś ciekawego. Poprzednio wypożyczałem kajak normalnie (czyli potwornie drogo), tym razem udało się pożyczyć balię od znajomego. Była to dosłownie balia, mała, niezatapialna krowa typu &#8222;sit-on-top&#8221;, [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone size-full wp-image-1004" title="wysepka" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2009/07/P7120115.JPG" alt="wysepka" width="590" height="247" /></p><p>Po zimnych, alpejskich wodach przyszła kolej na pływanie w&nbsp;kompletnie innym środowisku. Korzystając z&nbsp;obecności w&nbsp;miejscu gdzie praktycznie wszystko co się robi musi być związane z&nbsp;wodą, staram się kiedy mogę zorganizować coś ciekawego.</p><p>Poprzednio wypożyczałem kajak normalnie (czyli potwornie drogo), tym razem udało się pożyczyć balię od znajomego. Była to dosłownie balia, mała, niezatapialna krowa typu &#8222;sit-on-top&#8221;, ale dawała radę, w&nbsp;wąskich namorzynowych przejściach miała dość dużą manewrowość, czego nie można powiedzieć o&nbsp;typowym morskim kajaku.</p><p>Na pierwszą wycieczkę wybrałem trasę którą po części już robiłem 3 lata temu &#8211; zwiedzanie labiryntu <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Namorzyny">mangrowców (namorzynów)</a>. Założyłem sobie ambitnie ok 25km, niestety musiałem w&nbsp;trakcie zweryfikować trochę plany i&nbsp;wyszło coś ok 19 (+/-1).</p><p><img src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2009/07/P7120093-580x435.jpg" alt="szlak kajakowy w namorzynach" title="P7120093" width="580" height="435" class="alignnone size-large wp-image-998" /></p><p>Trasa okazała się świetna &#8211; mieszanka wygodnych, szerokich kanałów, małych ledwo widocznych przecisków i&nbsp;odrobiny otwartego oceanu z&nbsp;mikro wysepkami. Szczególnie ten drugi rodzaj dostarczał sporo adrenaliny &#8211; wiszące w&nbsp;poprzek kanałów pajęczyny zauważałem zazwyczaj tuż przed zderzeniem z&nbsp;ich właścicielem (bynajmniej nie małym), kiedy już nie mogłem zatrzymać kajaka, a&nbsp;skręcać nie było gdzie. Na szczęście tych szczególnie wielkich osobników odprawiłem na bok wiosłem.</p><p><img src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2009/07/P7120098-580x435.jpg" alt="namorzyny" title="namorzyny" width="580" height="435" class="alignnone size-large wp-image-1001" /></p><p>Pierwotna opcja wycieczki zakładała powrót &#8222;oceaniczną&#8221; stroną, jednak kanał wyjściowy z&nbsp;Largo Sound miał tak mocny prąd przeciwny, że moja &#8222;krowa&#8221; ledwo się poruszała naprzód, dlatego też zamiast zrobić ładniejsze kółko, zapętliłem szlak i&nbsp;wróciłem podobną drogą, długą wersję zostawiam na czas kiedy załatwię jakiś bardziej wyścigowy kajaczek.</p><p>Najładniejszy widoczek to moja przerwa na obiad, czyli dwa batoniki i&nbsp;sok jabłkowy, jednak w&nbsp;takich &#8222;okolicznościach przyrody&#8221; posiłek w&nbsp;najlepszej knajpie nie byłby lepszy, uroku dodał jeszcze uciekający kamień, który okazał się żółwiem.</p><p><img src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2009/07/P7120113-580x435.jpg" alt="obiadowa wysepka" title="P7120113" width="580" height="435" class="alignnone size-large wp-image-1003" /></p><p>Przeciskając się przez mało uczęszczane kanały starałem się wypatrzeć jakieś ciekawe zwierzęta, ale skończyło się tylko na pelikanach i&nbsp;sporej ilości ryb, krokodyle i&nbsp;węże pouciekały przed upałem. Żeby znaleźć coś ciekawego i&nbsp;wartego uwagi obiektywu, chyba musze poszukać jakiegoś lokalnego przewodnika.</p><p>Komary mnie tym razem oszczędziły, oparzenia słoneczne też nie przekraczają normy, więc ogólnie dzień zaliczony jako udany. Byle do kolejnego weekendu&#8230;</p><div style="text-align: left;"  class="xmlgmdiv" id="xmlgmdiv_1"><iframe class="xmlgm" id="xmlgm_1" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/plugins/xml-google-maps/xmlgooglemaps_show.php?kmlid=1" style="border: 0px; width: 600px; height: 400px;" name="Google_KML_Maps" frameborder="0"></iframe></div> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2009/07/13/mangrowce/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>5</slash:comments> </item> <item><title>Ubaye</title><link>http://kubazwolinski.com/2009/07/07/ubaye/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2009/07/07/ubaye/#comments</comments> <pubDate>Tue, 07 Jul 2009 03:41:04 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[aktywnie]]></category> <category><![CDATA[Czesi]]></category> <category><![CDATA[Francja]]></category> <category><![CDATA[kajak]]></category> <category><![CDATA[piwo]]></category> <category><![CDATA[Prowansja]]></category> <category><![CDATA[przygoda]]></category> <category><![CDATA[rafting]]></category> <category><![CDATA[whitewater]]></category> <category><![CDATA[wino]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/?p=985</guid> <description><![CDATA[Brakowało mi przez dłuższy czas tematu do pisania (czyli dobrym blogerem raczej nie jestem bo takowy potrafi pisać o&#160;wszystkim), trzeba było się gdzieś wybrać, żeby coś się pojawiło. Poprzedni tydzień upłynął pod znakiem wody, kamieni, piwa i&#160;wina i&#160;paru innych dość przyjemnych rzeczy, krótko mówiąc wybrałem się z&#160;grupą znajomych na dość zasłużony „wypoczynek” do alpejskiej części [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-987" title="P6260164.JPG" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2009/07/P6260164.JPG-300x225.jpg" alt="P6260164.JPG" width="300" height="225" /></p><p>Brakowało mi przez dłuższy czas tematu do pisania (czyli dobrym  blogerem raczej nie jestem bo takowy potrafi pisać o&nbsp;wszystkim), trzeba było się gdzieś wybrać, żeby coś się pojawiło.</p><p>Poprzedni tydzień upłynął pod znakiem wody, kamieni, piwa i&nbsp;wina i&nbsp;paru innych dość przyjemnych rzeczy, krótko mówiąc wybrałem się z&nbsp;grupą znajomych na dość zasłużony „wypoczynek” do alpejskiej części Prowansji.</p><p>Chciałem przeżyć przygodą i&nbsp;zafundować sobie energetycznego kopa na kolejne miesiące pracy, cel został zrealizowany w&nbsp;100%. Nawet nie chodzi o&nbsp;to, że pojechaliśmy tam robić jakieś strasznie trudne rzeczy, ale o&nbsp;to, że w&nbsp;temacie górskiego kajakarstwa i&nbsp;raftingu byłem najbardziej „zielony” w&nbsp;całym towarzystwie i&nbsp;każdy najmniejszy ciurek z&nbsp;odrobiną wody dostarczał adrenaliny jak Zambezi.</p><p>Łącznie udało się przepływać przez 7 dni 6 odcinków rzek, z&nbsp;czego jeden kilka razy. Trudności wahały się od WW 2 do WW 4, przy czym WW 4 często robiło ze&nbsp;mną co chciało&#8230;</p><p>Na szczęście jeszcze nie jest bardzo źle, w&nbsp;miarę upływu czasu coraz częściej płynąłem tam gdzie chciałem i&nbsp;w odpowiedniej pozycji (tzn. dnem do dołu). Trafiliśmy ogólnie na super pogodę, sporo słońca i&nbsp;wody w&nbsp;sam raz (gdzie niegdzie nawet bardziej niż w&nbsp;sam raz).</p><p>O rozrywki towarzyskie zadbali Czesi, którzy przyjechali w&nbsp;to samo miejsce na raft. Niech wystarczy tylko to, że przyjechali pod namiot z&nbsp;własnym nalewakiem do piwa i&nbsp;kilkoma beczkami w&nbsp;zapasie (nie wspominam nawet o&nbsp;nieprzebranych zapasach nalewek i&nbsp;innego bimbropodobnego paskudztwa), sąsiedzi zza granicy wiedzą jak się przygotować na spływ&#8230; ;)</p><p>Fotek tym razem nie wrzucam na bloga, bo są już od jakiegoś czasu na <a href="http://picasaweb.google.pl/zwolin/WhitewaterFrance2009">mojej Picasie</a> – zapraszam do obejrzenia. Co prawda nie ma tam najciekawszych fotek robionych lustrzanką kolegi (te jak tylko dostaną to wrzucę tutaj) ale parę nie jest złych.</p><p>Wielkie podziekowania dla całej ekipy, cieszę sie że mogłem tam z&nbsp;wami dotrzeć.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2009/07/07/ubaye/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>4</slash:comments> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using eaccelerator
Page Caching using disk: enhanced
Database Caching 58/135 queries in 0.076 seconds using disk: basic
Object Caching 1941/2049 objects using eaccelerator

Served from: kubazwolinski.com @ 2012-05-23 01:01:22 -->
