<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" ><channel><title>zwolin on-line &#187; Krym 2006</title> <atom:link href="http://kubazwolinski.com/tag/krym-2006/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://kubazwolinski.com</link> <description>podróże, przygoda, internet ...</description> <lastBuildDate>Sat, 05 Nov 2011 13:59:49 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <item><title>Podróż na Krym</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/09/09/podroz-na-krym-czi/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/09/09/podroz-na-krym-czi/#comments</comments> <pubDate>Sat, 09 Sep 2006 00:49:50 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[podróże]]></category> <category><![CDATA[Krym 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/2006/09/09/podroz-na-krym-czi/</guid> <description><![CDATA[Szykowaliśmy się na ten wyjazd już od dłuższego czasu, Ania i&#160;ja oraz zaprzyjaĹşniona parka Gosia i&#160;Maciej. Plan powstał dawno, w&#160;odpowiedzi na potrzebę 100% luzackiego wypoczynku (od dobrych kilku lat wakacje spędzaliśmy pracując, trenując, startując bądĹş męcząc się w&#160;jakiś inny sposób ;) ). Teraz nastał czas na leniwe zwiedzanie zakrapiane lokalnymi specjałami. Plany, planami ale i&#160;tak [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Szykowaliśmy się na ten wyjazd już od dłuższego czasu, Ania i&nbsp;ja oraz  zaprzyjaĹşniona parka Gosia i&nbsp;Maciej. Plan powstał dawno, w&nbsp;odpowiedzi na potrzebę 100% luzackiego wypoczynku (od dobrych kilku lat wakacje spędzaliśmy pracując, trenując, startując bądĹş męcząc się w&nbsp;jakiś inny sposób ;) ). Teraz nastał czas na leniwe zwiedzanie zakrapiane lokalnymi specjałami.<br /> Plany, planami ale i&nbsp;tak szczegóły dopinaliśmy w&nbsp;ostatniej chwili, w&nbsp;pociągu. Wyrocznią dla mnie był Maciej, który był już kilka razy na Ukrainie, z&nbsp;czego raz na Krymie. Wariant dojazdowy wybraliśmy chyba odpowiedni (a na pewno tani), Pierwszy odcinek to pociąg Poznań &#8211; Przemyśl (jak się póĹşniej okazało najbardziej męcząca część trasy, większą część spaliśmy pod stołami w&nbsp;<em>Warsie</em>), następnie busik do granicy. Na granicy moje pierwsze spotkanie z&nbsp;Wschodem &#8211; stoimy w&nbsp;tłumie &#8222;mrówek&#8221;, kolejka służy chyba tylko po to żeby można się było gdzieś wepchnąć&#8230; Na szczęście pogranicznicy nie byli za&nbsp;bardzo dokładni i&nbsp;przejście minęło całkiem sprawnie (kilkadziesiąt minut). Dalej znów busik, tym razem do Lwowa.<a class="thickbox" href="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0026.JPG"><img style="float:right" alt="nasza kwatera" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0026.miniatura.JPG" /></a><br /> Pierwsze kroki w&nbsp;mieście Lwa skierowaliśmy na dworzec, zająć się biletami na dalszą część podróży. Słyszałem mieszane opinie na temat dostępności miejsc w&nbsp;pociągach Lwów &#8211; Symferopol i&nbsp;należało się jak najszybciej przekonać kto miał rację. Niestety prawdziwa okazała się pesymistyczna wersja &#8211; najpopularniejsze połączenia były wykupione na wiele dni w&nbsp;przód i&nbsp;pozostało nam tylko połączenie przez Kijów. Ale nie ma tego złego, Kijów też warto zobaczyć. Kupiliśmy tylko w&nbsp;jedną stronę, licząc na więcej szczęścia na Krymie Zakupiliśmy więc co trzeba i&nbsp;ruszyliśmy &#8222;na miasto&#8221;. Nie będę się za&nbsp;bardzo rozpisywał jak minął nam czas we&nbsp;Lwowie, bo nie ma za&nbsp;bardzo o&nbsp;czym. W ciągu dwóch dni zwiedziliśmy standardowe <a class="thickbox" href="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0022.JPG"><img style="float:left" alt="szachy na ulicy" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0022.miniatura.JPG" /></a>atrakcje turystyczne plus parę knajpek. Po opowieściach jakie słyszałem o&nbsp;tym mieście, jego prawdziwy obraz był dość przygnębiający. Brudno, wszystko poniszczone a&nbsp;do tego wszystkiego remont nawierzchni prowadzony był na terenie całej starówki i&nbsp;okolic (nieco dziwne, że wzięli się za&nbsp;taki poważny remont w&nbsp;środku sezonu turystycznego&#8230;).</p><p>Miejsca w&nbsp;pociągu mieliśmy w&nbsp;wagonie &#8222;plackartnym&#8221; czyli bezprzedziałowym sypialnym z&nbsp;miejscówkami. Niestety sprawdziły się opisy podróży po Ukrainie &#8211; niechęć do otwierania okien i&nbsp;świeżego powietrza jest tam powszechna, a&nbsp;nawet jeśli nie to zabite gwoĹşdziami okna nie ułatwiają tej czynności. Dzięki temu mieliśmy gratis saunę. Na szczęście odpowiednia porcja piwa zakupiona w&nbsp;Kijowie pozwoliła nam w&nbsp;miarę wygodnie przetrwać tę drogę (12 godzin).<br /> Kijów, a&nbsp;właściwie ścisłe centrum ze&nbsp;słynnym Majdanem Niezawisłości, zwiedziliśmy w&nbsp;mocno ekspresowym tempie, mając tylko kilka godzin do następnego pociągu. Może jestem nieczuły na artystyczny urok Lwowa, ale za&nbsp;to byłem naprawdę zdumiony &#8222;wielkomiejskością&#8221; Kijowa. Monumentalne budynki (ze sterczącymi wszędzie klimatyzatorami) i&nbsp;ekskluzywne samochody przypominały mi bardziej Nowy Jork niż dawne radzieckie tereny. Z Kijowa mieliśmy już bezpośredni pociąg do stolicy Republiki Krymu (Krym jest bardzo mocno niezależny od reszty Ukrainy, za&nbsp;to wszędzie widać tam wpływy Rosjan).<a class="thickbox" href="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0056.JPG"><img alt="pociąg na Krym" style="float:right" src="http://kubazwolinski.com/wp-content/uploads/2006/09/IMGP0056.miniatura.JPG" /></a> Te 15 godzin minęło błyskawicznie, głównie dzięki szczęściu, które rzuciło nas do nowoczesnego wagonu z&nbsp;otwartymi oknami (tzn. dało się je otwierać, ale nie znaczy to wcale że wszyscy to chętnie robili). Oczywiście pisząc o&nbsp;podróży koleją, nie można pominąć świetnego jedzenia sprzedawanego przez &#8222;babuszki&#8221; na każdej większej stacji. Domowe pierogi z&nbsp;foliowego worka i&nbsp;inne specjały będę długo wspominać&#8230;</p><p>Symferopol przywitał nas pochmurną pogoda i&nbsp;jak zwykle kłopotami z&nbsp;biletami. Okazało się, że bilety powrotne (dwa tygodnie wcześniej) są praktycznie nie do dostania. Sytuację uratował znajomy, który zaprowadził nas do &#8222;mafijnej&#8221; kasy lux gdzie za&nbsp;dodatkową opłata billety się cudownie znalazły. Co prawda jakimś objazdem (przez Dniepropietrowsk) ale zawsze to już coś. Pierwszy  krymski dzień  spędziliśmy leniuchując u&nbsp;znajomych  i&nbsp;słuchając opowieści o&nbsp;okolicach.</p><p>Są różne warianty zwiedzania Krymu, ale zasadniczo sprowadzają się do wybrania kierunku zwiedzania wybrzeża &#8211; z&nbsp;zachodu na wschód czy na odwrót. My wybraliśmy ta drugą opcję i&nbsp;udaliśmy się do Sudoku. Dość szybko okazało się, że nie był ton najlepszy wybór, zamiast milej plaży i&nbsp;egzotycznych ruin zastaliśmy rosyjski kurort, pełen śmieci i&nbsp;nowobogacki wczasowiczów. Tak więc dzień minął na jedzeniu (to się udało &#8211; tak dobrych<cite>czeburieków</cite> jak w&nbsp;knajpie przy drodze na plażę nie jadłem już potem) i&nbsp;zwiedzaniu genueńskiej twierdzy. Twierdza &#8211; trzeba przyznać imponująca, ale zawalona też imponującą ilością śmieci&#8230;</p><p>W trakcie całego dnia nie zajmowaliśmy się za&nbsp;bardzo kwestią noclegu, licząc że &#8222;jakoś to będzie&#8221;. Wg naszego przewodnika (wyd. <em>Bezdroża</em>) pod twierdzą było niezłe miejsce do noclegu pod chmurką, więc byliśmy spokojni. Rzeczywistość oczywiście nas nie zawiodła i&nbsp;była zupełnie inna&#8230;</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/09/09/podroz-na-krym-czi/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>4</slash:comments> </item> <item><title>Wakacje</title><link>http://kubazwolinski.com/2006/07/28/wakacje/</link> <comments>http://kubazwolinski.com/2006/07/28/wakacje/#comments</comments> <pubDate>Fri, 28 Jul 2006 09:16:10 +0000</pubDate> <dc:creator>kuba</dc:creator> <category><![CDATA[podróże]]></category> <category><![CDATA[Krym 2006]]></category><guid isPermaLink="false">http://kubazwolinski.com/podroze/2006/07/28/wakacje/</guid> <description><![CDATA[Nareszcie nadszedł ten czas&#8230; Ruszamy w&#160;kolejną podróż. Od zeszłego roku, tzn. od powrotu z&#160;Florydy nie ruszaliśmy się nigdzie na dłużej. Tegoroczną wycieczkę planowaliśmy już od kilku miesięcy. Plan tym razem jest typowo turystyczny &#8211; ponad dwa tygodnie na poznanie Autonomiczne Republiki Krymskiej plus kilku innych zakątków Ukrainy po drodze. To mój pierwszy wyjazd za&#160;wschodnią granicę, [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Nareszcie nadszedł ten czas&#8230; Ruszamy w&nbsp;kolejną podróż. Od zeszłego roku, tzn. od powrotu z&nbsp;Florydy nie ruszaliśmy się nigdzie na dłużej. Tegoroczną wycieczkę planowaliśmy już od kilku miesięcy. Plan tym razem jest typowo turystyczny &#8211; ponad dwa tygodnie na poznanie Autonomiczne Republiki Krymskiej plus kilku innych zakątków Ukrainy po drodze. To mój pierwszy wyjazd za&nbsp;wschodnią granicę, szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać.</p><p>Spróbuję na bieżąco (jak się uda) pisać coś na stronę i&nbsp;uploadować jakieś fotki. Do usłyszenia.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://kubazwolinski.com/2006/07/28/wakacje/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>1</slash:comments> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using eaccelerator
Page Caching using disk: enhanced
Database Caching 27/56 queries in 0.030 seconds using disk: basic
Object Caching 644/663 objects using eaccelerator

Served from: kubazwolinski.com @ 2012-02-11 05:11:31 -->
