Wpisy oznaczone jako: „łódka”
Wreszcie na wodzie
niedziela, 1 lipca 2007
Po dwóch tygodniach szlifowania, szorowania, skręcania i tym podobnych czynności, wypłynęliśmy dziś na treningowy rejs. Pogoda dopisała — deszcz zacinał jak diabli, wiatr ok 20 węzłów. Ale nareszcie to jest to! Podczas kilku godzin pokręciliśmy się po okolicach Cowes i przećwiczyliśmy podstawowe manewry.
Deszcz deszczem…
sobota, 23 czerwca 2007
No właśnie i jeszcze deszcz… Nie przyzwyczaiłem się przez 6 miesięcy w Irlandii to nie przyzwyczaję się i teraz. Przecież to nienormalne żeby padało kilkanaście razy dziennie.
Rikszarz
Nie ma co, jestem zmęczony. Miałem piękne plany napisać dziś coś więcej ale nie ma szans - wożenie dwukółką w tą i z powrotem zawartości łódki i kontenera ze sprzętem wyścigowo-roboczym wykończyło mnie solidnie, praca przy komputerze dobiła i na pisanie nie zostało już wiele. Chwila minie zanim się znów przyzwyczaję, może jutro się uda?
BT dotarła na miejsce
piątek, 22 czerwca 2007
Dzisiaj wreszcie, po wielu ściemach firmy przewozowej, Better Than… dotarła na miejsce przeznaczenia - a co najważniejsze bez uszkodzeń. Jak zwykle nie obyło się bez problemów - w miejscu nadania zapakowano ją tak dziwnie, że aby ją wypakować potrzeba było nieźle się nakombinować.
Powrót do Netu
czwartek, 21 czerwca 2007
Kto by pomyślał, że w UK może wcale nie być tak łatwo z dostępem do netu… Ale po kolei. Od dwóch dni należę do grona „Polaków na wyspach”, co prawda mocno tymczasowo, ale zawsze. Prawdziwe przygotowania łódki zaczną się od jutra (jeszcze nie dotarła na miejsce), dzisiejszy dzień został zdominowany przez poszukiwania sensownego internetu. Siedzenie po kafejkach [...]





