Wpisy oznaczone jako: „przygoda”
Koniec Fuldy
sobota, 3 lut 2007
Ostatni dzień przyniósł Polakom dużo szczęścia. Dzięki temu, że Kuba wygrał mountain run (i to ze wspaniałym czasem!) Polacy skończyli ten dzień na pierwszym miejscu. Brawo, brawo!!! Poszedł naprawdę jak burza i wyciął wszystkich:) Jutro, czyli w niedzielę wracają do domu. Myślę, że sami opowiedzą nam jak było i napiszą więcej. Wylądują na Okęciu o 16.00. Zamierzam ich tam przywitać. [...]
Fulda i kolejne dni zmagań Polaków
czwartek, 1 lut 2007
Podczas kolejnych dwóch dni wiele się działo u „Naszych” w Kanadzie. Trzeci dzień (psie zaprzęgi i samochody terenowe) nie były najmocniejszą ich stroną. Za to o wiele lepiej spisali się czwartego dnia, szczególnie na rowerze (40 km). Gosia była pierwsza. Brawo! Kuba natomiast piąty. Okazało się, że dostał rower bez dokręconej kierownicy. Skandal! Jechał cały czas w czołówce, ale niestety [...]
Fulda Challenge 2007 (2 dzień)
wtorek, 30 sty 2007
Czekam na dalsze wieści od Kuby. Myślę, że dzisiaj zadzwoni. Z tego, co wiem poniedziałkowy bieg ukończyli na 4 miejscu (brawo!), liny poszły troche gorzej. Co najważniejsze, rozkręcają się ;) We wtorek zaczęli kolejny dzień zmagań. Na pewno pierwsza konkurencja to psie zaprzęgi, druga natomiast związana jest ze sportami motorowymi (ATV, skutery śnieżne albo poduszkowce). Oczywiście [...]
Fulda Challenge 2007 (1 dzień)
poniedziałek, 29 sty 2007
Wczoraj zakończył się pierwszy dzień rywalizacji Polaków, czyli Kuby i Gosi Sowińskiej na zawodach Fulda Challenge w Kanadzie. Na zawodników czekały dwie konkurencje: jazda samochodem terenowym (sprawnościówka) oraz budowanie obozu (rozbijanie namiotu) na czas. Ta ostatnia konkurencja, jak dla mnie trochę dziwna, raczej trudno ją obiektywnie ocenić. Polacy zakończyli ten dzień niestety na ostatnim miejscu, ale miejmy [...]
Whitehorse
niedziela, 28 sty 2007
Podróż jak zwykle nie upłynęła bez rozrywek, dzięki awarii komputerów na Okęciu, nasze bagaże wysłane zostały nieistniejącymi lotami, na szczęście sytuacja została naprawiona we Frankfurcie i rzeczy dotarły razem z nami cało do Whitehorse. Pogoda wręcz ciepła, -5 do -10°C. Sprzęt mamy rozdany, od jutra zaczynamy zabawę – przed nami dzień treningowy (ski-doo, poduszkowce, Rhino cars) oraz pierwsza [...]


