Kategorie
rajdy

Fulda Arctic Challenge 2006 – dzień IV

Fulda Challenge

Dziś bez moje­go komen­ta­rza, tyl­ko e‑mail od Ani:no więc… zacze­ło się od tego że znów zmie­ni­li pla­ny, tzn. miał być dziś dzień odpo­czyn­ku, a tu na dzień dobry zaser­wo­wa­no nam sprint pra­wie 1 km w rakie­tach śnież­nych i po kola­na w snie­gu.… no więc super dla moje­go achillesa.Szykuj mi juz leka­rza, bo po powro­cie się przy­da.Chcia­łam nie biec, bo stwier­dzi­łam że to i tak juz nie ma sen­su wal­czyc, ale nie pole­głam i stwier­dzi­łam, że obo­jęt­nie jak, ale poko­nam ten dystans.Nie­ste­ty mój achil­les po tej kon­ku­ren­cji dostał jesz­cze bar­dziej.Mówię Ci, mam tego kom­plet­nie dosyć!!! Co chwi­lę coś zmie­nia­ją, doda­ją, odej­mu­ją. To są jakieś szop­ki a nie zawo­dy. A ja myśla­łam, że to będzie ina­czej wygla­da­ło.Więc po dzi­siej­szym dniu już w ogó­le jest strasz­nie, bo spa­dłam dosyć moc­no. Noga moc­no doskwie­ra i bar­dzo sie tym mar­twię, bo pew­nie przez naj­bliż­sze tygo­dnie będę musia­ła poże­gnać się z jaką­kol­wiek aktyw­no­ścią. Nie­po­trzeb­nie zabie­ra­łam sie do tego cią­gnię­cia samo­cho­du, bo to tyl­ko wpły­ne­ło Ĺşle na moje zdro­wie. Jakiś idio­ta wymy­slił taką kon­ku­ren­cję, kto­ra nie wiem co ma wspol­ne­go ze spor­tem!!! Dzi­siaj też mie­li­śmy odpo­czy­wać, a znów zmie­ni­li pla­ny, czy­li ten zabój­czy bieg.To wszyst­ko, co tu sie dzie­je jest raczej zafun­do­wa­ne dla pra­sy i to na doda­tek nie­miec­kiej (wia­do­mo) pra­sy.W każ­dym razie naj­waż­niej­sze abym doje­cha­ła zdro­wa do domu, choć już na pew­no wiem że przez naj­bliż­szy czas nie będę nic tre­no­wać, tyl­ko się leczyć. Prze­cież nie jestem STRONG MAN, może raczej STRONG WOMAN…

🙁

4 odpowiedzi na “Fulda Arctic Challenge 2006 – dzień IV”

Kur­czę, szko­da mi ich :/ Zapo­wia­da­ło się na cie­ka­wą impre­ze, a tu takie rze­czy się dzie­ją. Myslę, że to zro­bio­ne tyko pod spon­so­ra i dla pra­sy, orgo­wie pew­nie wzie­li za to dużą sum­kę i mają wszyst­ko gdzieś – zna­czy się spon­sor chce tak więc org tak robi. Nie patrzą na star­tu­ją­ce zespo­ly.…

ehg…yhyh.….….eeeeeee??? że co??? prze­pra­szam czy ja dobrze czy­tam? fawo­ry­zo­wa­nie zespo­łów i gra­nie pod media??? czy to jest impre­za adven­tu­re czy roz­da­nie sta­tu­etek osca­rów? ehhhhh.…..brzydkie sło­wa cisną mi się na zęby.…
mimo to trzy­mam za was kciu­ki, nogi i wogó­le wszyst­kie czę­ści cia­ła. Mam nadzie­ję że pój­dzie bez opo­rów tym razem, a następ­nym razem to te kij­ki włóż­cie im w .….… ;/

Dodaj komentarz