Fulda Arctic Challenge 2007

fulda1.jpg

Dość dłu­go ocią­ga­łem się z poda­niem do publicz­nej wia­do­mo­ści tego niu­sa, ale w koń­cu muszę się pochwa­lić.

Wiel­ki­mi kro­ka­mi zbli­ża się tego­rocz­na edy­cja Ful­da Arc­tic Chal­len­ge na dale­kiej kana­dyj­skiej pół­no­cy. Naj­lep­sze w tym jest jed­nak to, że w tym roku mnie tam nie zabrak­nie! Razem z Gosią Sowiń­ską (team Akord Adven­tu­re) będzie­my w tym roku repre­zen­to­wać Pol­skę w Yukon Ter­ri­to­ry.

W tym roku nie odby­ły się eli­mi­na­cje dla pol­skiej eki­py, jed­nak zeszło­rocz­ni uczest­ni­cy poka­za­li się z tak dobrej stro­ny (bra­wa dla Ani i Mać­ka), że orga­ni­za­to­rzy zapra­gnę­li aby pol­scy raj­dow­cy jed­nak się poja­wi­li. W ten oto spo­sób rezer­wo­wi zawod­ni­cy z zeszłe­go roku sta­li się tego­rocz­ny­mi fina­li­sta­mi… Nie będę się nad tym roz­wo­dził, waż­ne że na pew­no będzie­my wal­czyć o co naj­mniej tak dobre miej­sce jakie zdo­by­li Pola­cy w zeszłym roku.

Same zawo­dy w tym roku są nie­co krót­sze (7 dni), zmie­ni­ły się też nie­któ­re kon­ku­ren­cje. Poni­żej roz­pi­ska w ory­gi­na­le, ponie­waż nie jestem do koń­ca pewien zna­cze­nia czę­ści z nich:

  • car han­dling
  • camp buil­ding
  • half-mara­thon
  • cany­on cros­sing
  • sled­dog racing
  • car race
  • mtb race (40km)
  • Rhi­no motor race
  • para­chu­te-joring
  • hovercraft/skidoo
  • gre­at moun­ta­in run

Z nie­ja­snych punk­tów: „canyon cros­sin­g” to po pro­stu most lino­wy, za to nad napraw­dę nie­złą dziu­rą (Miles Cany­on); „Rhino race” to wyścig samo­cho­dzi­ka­mi typu „buggy”, a przy­naj­mniej podob­ny­mi; „parachute-joring” – w tej kwe­stii nie do koń­ca rozu­mie­my orga­ni­za­to­rów – jest to albo jaz­da na nar­tach za samo­cho­dem, albo lot na glaj­cie za samo­cho­dem, pew­nie prze­ko­nam się dopie­ro na miej­scu. „Great moun­ta­in run” to po pro­stu Bieg O Puchar Naj­więk­szej Łydy.

Jak widać powy­żej, zapo­wia­da się nie­zła zaba­wa, połą­cze­nia wyry­py i adre­na­li­ny zagwa­ran­to­wa­ne…

Na rela­cję na żywo trud­no raczej liczyć, ale spró­bu­ję co się da. Jakiś inter­net na pew­no zła­pię co jakiś czas. Nawet jak się nie uda to Ania powin­na dać radę aktu­ali­zo­wać stron­kę w moim imie­niu. Ale to już dru­go­rzęd­na spra­wa, naj­waż­niej­sze jest żeby­ście wszy­scy TRZYMALI ZA NAS KCIUKI !!!

I poko­men­tuj­cie coś na stro­nie, widzę że ktoś ją czy­ta (sta­ty­sty­ki), ale mniej niż jeden (jed­na) na sto zosta­wia po sobie jakiś wpis…

7 odpowiedzi do “Fulda Arctic Challenge 2007”

  1. Hi Kuba ! Are you fly­ing from Frank­furt 12:10 with Lufthan­sa too ? I think you are rigth thin­king abo­ut jĂśring. I ‚ve seen it in the chal­len­ge book. If the­re is no wind – i belie­ve – they will take the cars.But we get a new time­ta­ble – and in pla­ce of jĂśring – the­re is now „sky­di­ving” ?? But – this is not possi­ble. They only want me to get fear 😉 . CU !

Dodaj komentarz