Fulda Challenge 2007 (2 dzień)

Cze­kam na dal­sze wie­ści od Kuby. Myślę, że dzi­siaj zadzwo­ni. Z tego, co wiem ponie­dział­ko­wy bieg ukoń­czy­li na 4 miej­scu (bra­wo!), liny poszły tro­che gorzej. Co naj­waż­niej­sze, roz­krę­ca­ją się 😉

We wto­rek zaczę­li kolej­ny dzień zma­gań. Na pew­no pierw­sza kon­ku­ren­cja to psie zaprzę­gi, dru­ga nato­miast zwią­za­na jest ze spor­ta­mi moto­ro­wy­mi (ATV, sku­te­ry śnież­ne albo podusz­kow­ce). Oczy­wi­ście powo­dze­nia i do boju! Z wła­sne­go doświad­cze­nia wiem, że psie zaprzę­gi to nie­sa­mo­wi­ta fraj­da i prze­ży­cie, na doda­tek w Yukon.… w kra­inie, w któ­rej zapo­cząt­ko­wa­no tę dys­cy­pli­nę. Te psy są napraw­dę nie­sa­mo­wi­te! Powo­dze­nia!

Ania

5 odpowiedzi do “Fulda Challenge 2007 (2 dzień)”

Dodaj komentarz