Kategorie
na szlaku

Kajakowanie w Poznaniu

Zna­la­złem dzi­siaj wresz­cie czas żeby się wyrwać na parę godzin z pra­cy i zro­bić coś poży­tecz­ne­go – do wybo­ru mia­łem rower, bie­ga­nie albo kajak, sta­nę­ło na tym ostat­nim. Poznań jest w koń­cu świa­to­wym cen­trum tego spor­tu (m.in. mistrzo­stwa świa­ta na Mal­cie), więc jak tu nie pływać.

Moim ulu­bio­nym miej­scem jest jed­nak War­ta. Wie­lu pozna­nia­ków napraw­dę nie doce­nia jej uro­ku. Tuż za gra­ni­ca­mi mia­sta, na pół­noc i połu­dnie, rze­ka zamie­nia się w rewe­la­cyj­ny szlak wod­ny, oto­czo­ny po obu stro­nach lasa­mi. Wido­ki świet­ne, kil­ku­me­tro­we skar­py i kamien­ne ostro­gi, w wie­lu miej­scach las scho­dzą­cy do samej rze­ki. Ryby plu­ska­ją się w wodzie, drze­wa pocię­te przez bobry, więc z czy­sto­ścią chy­ba bar­dzo tra­gicz­nie też nie jest (cho­ciaż parę razy prze­pły­ną­łem przez coś o bli­żej nie­okre­ślo­nej kon­sy­sten­cji). Rze­ka jest oddzie­lo­na lasem od naj­bliż­szych dróg, więc przez więk­szość cza­su moż­na delek­to­wać się przy­ro­dą i zapo­mnieć o wiel­kim mie­ście tuż za rogiem.

Prąd jest dość żwa­wy, co prze­kła­da się na pro­por­cje 3/1 jeśli cho­dzi o czas pły­nię­cia pod prąd i powro­tu z prą­dem. Co cie­ka­we, na rze­ce robi się coraz tłocz­niej – jesz­cze nie­daw­no kaja­ka­rze poja­wia­li się tyl­ko w oko­li­cy klu­bów spor­to­wych w ramach tre­nin­gów, a dzi­siaj spo­tka­łem jed­ną par­kę na dwóch jedyn­kach, a chwi­lę póź­niej jesz­cze 3 dwój­ki. Czyż­by kolej­na ozna­ka zbli­ża­nia się do Europy?

W sumie cał­kiem nie­złym pomy­słem było­by zało­że­nie jakiejś małej wypo­ży­czal­ni w cen­trum Pozna­nia, a następ­nie zbie­ra­nie kaja­ków gdzieś na wyso­ko­ści Obor­nik (4h wio­sło­wa­nia z moż­li­wym posto­jem na przy­sta­ni Bin­du­ga w poło­wie dro­gi, chy­ba dobry dystans na cało­dzien­ną wyciecz­kę dla prze­cięt­ne­go łyken­do­wi­cza). Cie­ka­we czy ktoś już ma taki pomysł na biznes?

4 odpowiedzi na “Kajakowanie w Poznaniu”

Nie myśl tyl­ko dzia­łaj – jak nikt tego nie robi to naj­wyż­szy czas 🙂
Pew­nie masz swój kajak – na czym pły­wasz? Muszę sobie w koń­cu też coś kupić – ileż moż­na wypożyczać 🙂

Oczy­wi­scie ze jest wypo­zy­czal­nia 🙂 nawet dowo­ża kaja­ki na miej­ce i odbie­ra­ja gdzie sie chce 😉 poza tym daja roz­ne pro­po­zy­cje sply­wów w oko­li­cach. DISPORT koło Mal­ty 🙂 mile­go kajakowamnia…do zoba­cze­nia na szlaku!

Możliwość komentowania jest wyłączona.