(Nie)zostałem deskorolkowcem

Fajny filmik… Bohater to Kuba Zwolinski, ale nie ja :) Okazało sie, że w necie walczy jeszcze jeden (co najmniej) mój imiennik. Odnalazł mnie i podesłał swój film. Niezłe ujęcia, więc zdecydowałem go umieścić i nawet podpisać nazwiskiem bohatera…

Jak widać zamiłowanie do akcji musi się przenosić razem z nazwiskiem. Dawaj Kuba!

6 odpowiedzi do “(Nie)zostałem deskorolkowcem”

  1. Mam w domu rolki na rampę, na razie chyba wystarczy :) Ale taki longboard i szybki zjazd na górskich serpentynach byłby niezły…

  2. Coś w tym jest – nazwisko robi swoje. Dla mnie najbardziej znani to bracia Zwolińscy – obok Zaruskiego prekursorzy turystyki jaskiniowej :)
    Kuba – masz nazwisko więc więcej akcji proszę ;)

Możliwość komentowania jest wyłączona.