Kategorie
po godzinach

Hüva leili!

Sau­na w ogro­dzie, czy­li jak pra­wie zosta­łem bed­na­rzem. ((Hüva leili! – estoń­skie życze­nia uda­nej sau­ny, dosłow­nie: „dobrej pary”))

Zawsze myśla­łem, że dobrze było­by mieć wła­sną sau­nę. Ide­al­nie przy dom­ku nad gór­skim jezio­rem, do któ­re­go moż­na wsko­czyć dla ochło­dy. O ile domek i gór­skie jezio­ro są nie­co skom­pli­ko­wa­ne do zała­twie­nia, to już sau­na oka­za­ła się cał­kiem real­na i wca­le nie tak skomplikowana.

Pierw­szy plan był oczy­wi­sty – kupić coś szyb­ko i nie­dro­go. W sumie nie wiem cze­mu ten plan był taki oczy­wi­sty, bo to się pra­wie zawsze koń­czy tak samo – jak coś jest tanie i dostęp­ne, to jakość jest co naj­mniej wąt­pli­wa, jak coś jest bar­dzo dobre to nie dość, ze dro­go, to jesz­cze cze­kać trze­ba by do lute­go na dosta­wę. Sama dosta­wa w sumie też oka­za­ła się samo­dziel­nym wyzwa­niem – ogród ze swo­ją furt­ką 130cm nie nada­wał się do wto­cze­nia beki w żaden inny spo­sób, jak dźwigiem.

Sytu­acja była dość pato­wa, aż do momen­tu jak kole­ga dla żar­tu pod­rzu­cił mi fil­mik jak koleś budu­je sam saunę…

Niby taki żar­cik, ale nagle zaczą­łem myśleć, że to prze­cież cał­kiem real­ne, a do tego mogę zro­bić wszyst­ko tak, jak ja chcę, a nie jak wymy­ślił ktoś w „pudeł­ko­wym” pro­duk­cie. Do tego jesz­cze szan­sa, że wyro­bię się dużo szyb­ciej niż naj­krót­szy czas dostar­cze­nia cze­goś goto­we­go. Kosz­ty też teo­re­tycz­nie niż­sze, cho­ciaż każ­dy kto budo­wał coś dla sie­bie, wie jak to z tym jest…

Projekt ogólny

Lam­pa pomo­gła tro­chę wydłu­żyć zimo­we dni, bez tego pew­nie do teraz bym wal­czył z projektem.

Co cie­ka­we, nie uda­ło mi się zna­leźć sen­sow­nie poda­nych wymia­rów. Może dla­te­go, że każ­dy to robi tro­chę pod sie­bie, a tro­chę pod dostęp­ne mate­ria­ły? W każ­dym razie, gdy­by ktoś uży­wał tego same­go co ja, to może poniż­sze się przyda.

Zało­ży­łem, że potrze­bu­ję co naj­mniej 185cm dłu­go­ści sau­ny w środ­ku i wyso­kość 190 (po odję­ciu wyrów­nu­ją­cej pod­ło­gi). Po zwe­ry­fi­ko­wa­niu tych ocze­ki­wań z dostęp­ny­mi deska­mi, wyszły nastę­pu­ją­ce wymiary:

  • dłu­gość sau­ny wewnętrz­na: 192 cm
  • dłu­gość sau­ny zewnętrz­na 240 cm (w tym ganek 33cm)
  • wyso­kość sau­ny wewnętrz­na: 197 cm
  • ścia­ny przed­nia i tyl­na koła o śred­ni­cy 201,20 cm
Ścia­na fron­to­wa w trak­cie prac, zde­cy­do­wa­łem zro­bić otwór drzwio­wy przed zło­że­niem, co było chy­ba dobrym pomysłem.

Naj­bar­dziej zagad­ko­we było wyli­cze­nie ilo­ści desek na obwód becz­ki, tak żeby nie trze­ba ich było ciąć i fre­zo­wać wzdłuż. Teo­re­tycz­nie zna­my obwód ścian, tyle że nie mia­łem poję­cia jak brać pod uwa­gę frez poprzecz­ny, któ­ry dopie­ro zamie­rza­łem robić w deskach – czy­li nie do koń­ca wie­dzia­łem jak głę­bo­ki mi się sen­sow­nie uda zro­bić i jak to wpły­nie na obwód. Po pierw­szych eks­pe­ry­men­tach oka­za­ło się jed­nak, że głę­bo­kość fre­zu (20mm) moż­na zigno­ro­wać i spo­koj­nie przy­jąć obwód ścia­ny jako wyznacz­nik. W moim przy­pad­ku było to 632,2 cm któ­re dawa­ło się ład­nie podzie­lić przez 109, czy­li kry­cie wybra­nej deski.

Garaż prze­bu­do­wa­ny na warsz­tat sto­lar­ski, tro­ci­ny z kaja­ków będę do wio­sny wyciągał…

Dobrym wybo­rem był zakup desek wstęp­nie wyfre­zo­wa­nych w wypu­kło-wklę­słe łącze­nie, to oszczę­dzi­ło ogrom­ną ilość cza­su i słuch sąsia­dów, bo wal­czył­bym pew­nie fre­zar­ką kil­ka dni dla takie­go efek­tu. Tym­cza­sem, zada­niem pozo­sta­ło zro­bie­nie wpu­stów na ścia­ny i tu już nie mogło się obyć bez inter­wen­cji fre­zar­ki. W całym pro­jek­cie, to było chy­ba naj­więk­sze wyzwa­nie, o ile przy­go­to­wa­nie jed­nej deski to nie pro­blem, to już 58 sztuk wyma­ga 232 rund fre­zar­ki… W tym wszyst­kim trze­ba zacho­wać też dokład­ność rzę­du mak­sy­mal­nie kil­ku mili­me­trów dla odpo­wied­nie­go efek­tu i szczelności. 

Ten pro­ces albo muszę uspraw­nić w przy­szło­ści, albo wrzu­cić deski na jakąś pro­fe­sjo­nal­ną maszy­nę do wyfrezowania.

Budu­jąc przed­nią i tyl­ną okrą­głą ścia­nę eks­pe­ry­men­tal­nie posta­no­wi­łem pozbyć się wzmoc­nień (kwe­stie este­tycz­ne), zastę­pu­jąc je tyl­ko tym­cza­so­wym wzmoc­nie­niem na czas mon­ta­żu, oraz wkrę­ta­mi tara­so­wy­mi ścią­ga­ją­cy­mi deski na kra­wę­dziach. Z efek­tu wizu­al­ne­go jestem bar­dzo zado­wo­lo­ny, całość trzy­ma się dobrze po ścią­gnię­ciu opa­sek, za rok będę wie­dział jak przej­dzie pró­bę czasu…

Podstawa

„Koły­ska” w trak­cie skrę­ca­nia. Roz­pla­no­wa­nie tego kawał­ka pro­jek­tu zaję­ło mi spo­ro czasu.

Solid­na pod­sta­wa oka­za­ła się bar­dziej cza­so­chłon­na niż myśla­łem. Pierw­szy etap obli­cze­nia, dru­gi ryso­wa­nie, trze­ci cię­cie, czwar­ty wypo­zio­mo­wa­nie tego wszyst­kie­go na trawniku…

Pozio­mo­wa­nie „koły­ski”, moż­na by to zro­bić pro­ściej skrę­ca­jąc je tym­cza­so­wo po bokach, wpa­dłem na to po fakcie.

Całość skoń­czy­ła się na 3 pod­sta­wach 90x335x1500 (140x1600 pod­sta­wy) uło­żo­nych na beto­no­wych blocz­kach, pod­syp­ce z kamy­ków i agrow­łók­ni­nie, żeby odizo­lo­wać całość od wil­go­ci ile się da.

Teo­re­tycz­nie goto­we sau­ny tej wiel­ko­ści sprze­da­wa­ne są czę­sto na dwóch koły­skach i spię­te są tyl­ko dwo­ma opa­ska­mi, dla mnie jed­nak ten trze­ci zestaw daje lep­szą sta­bil­ność i wyglą­da bar­dzo dobrze.

Piec w saunie

Drewno czy elektryk?

Piec na drew­no odpadł na samym począt­ku. Ogró­dek przy sze­re­gow­cu w mie­ście to nie jest naj­lep­sze miej­sce do pale­nia drew­nem. Zapach drew­na i takie­go pie­ca jest wyjąt­ko­wy, ale nie dla wszyst­kich sąsia­dów musi być tak samo przy­jem­ny. Piec elek­trycz­ny ma też kil­ka innych zalet, cho­ciaż­by wygo­da użyt­ko­wa­nia. Przy ogra­ni­czo­nym cza­sie moż­na sku­pić się na korzy­sta­niu, a nie uru­cha­mia­niu sauny.

Huum Drop. Ślicz­ny i funkcjonalny.

Po dłuż­szym prze­glą­dzie pie­ców z naj­po­pu­lar­niej­szą Harvią na cze­la, wybór padł na estoń­ski piec Huum Drop, o mocy 9 kW. O ile na sau­nę tej kuba­tu­ry mogło­by wystar­czyć ok 6kW, to zało­ży­łem że moja kon­struk­cja może być „nie­co” nie­szczel­na a szkla­ne drzwi, mimo że ład­nie wyglą­da­ją, jesz­cze doda­dzą swoje. 

Drop wyglą­dał bar­dzo cie­ka­wie, miał dobre opi­nie, do tego kon­struk­cja pozwa­la na zaba­wę z róż­nym rodza­jem pary (mniej lub bar­dziej ostra, zależ­nie od miej­sca polewania).

Ste­row­nik pie­ca – jed­nost­ka głów­na i pod­łą­czo­ny zasi­lacz led. Tro­chę zaba­wy z tym było, szcze­gól­nie jak tem­pe­ra­tu­ra na dwo­rze usztyw­nia kable. 

Piec moż­na pod­łą­czyć do jed­no lub trój­fa­zo­wej insta­la­cji, ale ze wzglę­du na gene­ro­wa­ne obcią­że­nie, sta­now­czo wię­cej sen­su ma trój­fa­zo­wa siła. To prak­tycz­nie jedy­ny etap budo­wy, w któ­rym musia­łem wes­przeć się fachow­cem, szcze­gól­nie że nie mia­łem takiej insta­la­cji i trze­ba była ją od nowa pocią­gnąć z licznika. 

Dość przy­dat­nym roz­wią­za­niem jest zewnętrz­ny ste­row­nik, dzię­ki cze­mu nie trze­ba wcho­dzić do sau­ny żeby go włą­czyć, moż­na go też roz­sze­rzyć o połą­cze­nie zdal­ne, pla­no­wa­nie cza­so­we czy ste­ro­wa­nie światłem.

Kamienie

Kamie­nie Huum w trak­cie mycia, dokład­nie 1/3 zapasu.

Piec Huum to kil­ka­dzie­siąt kilo­gra­mów spe­cjal­nych kamie­ni. War­to się upew­nić, że kupo­wa­ny zestaw je zawie­ra (róż­nie z tym bywa, a te kamie­nie kupo­wa­ne osob­no nie są tanie). Ory­gi­nal­ne kamie­nie są nie­co inne od typo­wych sau­no­wych z ostry­mi kra­wę­dzia­mi (cho­ciaż wg instruk­cji takie też moż­na użyć). War­to też prze­czy­tać instruk­cję użyt­ko­wa­nia, bo są tam dwa mniej oczy­wi­ste procesy:

  • dokład­ne wypłu­ka­nie kamieni
  • pierw­sze, wstęp­ne, nagrza­nie pie­ca z kamie­nia­mi bez pole­wa­nia wodą 

Kamie­nie opłu­ka­łem nie dość dokład­nie, co doda­ło pra­cy z czysz­cze­niem pod­ło­gi po każ­dym uży­ciu z wodą – pył wypłu­ku­je się z reszt­ka­mi wody i lądu­je pod piecem.

Wentylacja

Wlot powie­trza do sau­ny, nie jest zamy­ka­ny tyl­ko zabez­pie­czo­ny od zewnątrz siatką.

Wen­ty­la­cja sau­ny jest nie­zmier­nie istot­na, co potwier­dzi­łem nawet doświad­czal­nie pod­czas pierw­sze­go nagrze­wa­nia. Z zasa­dy potrzeb­ny jest pobór świe­że­go powie­trza (pod lub nad pie­cem) oraz wylot, moż­li­wie naj­da­lej od pie­ca, bli­żej sufitu.

Zasto­so­wa­na wen­ty­la­cja to 3 otwar­te na sta­łe wlo­ty powie­trza pod pie­cem o Φ 40mm i regu­lo­wa­ny wylot po prze­ciw­nej stro­nie o Φ 100mm (w obu przy­pad­kach zabez­pie­czo­ne siat­ką przed owa­da­mi i gryzoniami).

Wylot powie­trza z ane­mo­sta­tem. Prak­tycz­nie cały czas otwar­ty mak­sy­mal­nie, wycho­dzi na to, że „prze­ciąg” tyl­ko poma­ga w grzaniu.

Ruch powie­trza w sau­nie jest waż­ny dla zdro­wia (nikt nie chciał­by zasłab­nąć z bra­ku tle­nu), ale rów­nież dla same­go cie­pła. Cią­gły ruch powie­trza daje wra­że­nie dużo wyż­szej tem­pe­ra­tu­ry i dobrze zro­bio­na wen­ty­la­cja dzia­ła lepiej niż w peł­ni szczel­na sauna.

Do wstęp­ne­go nagrza­nia sau­ny eks­pe­ry­men­tal­nie zamkną­łem pra­wie kom­plet­nie wylot powie­trza (zało­ży­łem, że się szyb­ciej nagrze­je). O ile teza się potwier­dzi­ła, to nie­ste­ty poja­wił się też efekt ubocz­ny – nagrza­ne powie­trze nie chcia­ło wca­le grzecz­nie zostać w środ­ku i zna­la­zło sobie dro­gę wyj­ścia w naj­bliż­szym miej­scu, gdzie była nie­szczel­ność, czy­li w moim przy­pad­ku na łącze­niu desek ze ścia­ną nad pie­cem. Bli­ska odle­głość od pie­ca (o spo­rej mocy) spo­wo­do­wa­ła, że powie­trze zadzia­ła­ło jak opa­lar­ka i i momen­tal­nie przy­dy­mi­ło gór­ną część becz­ki. Nawet nie­wiel­kie otwar­cie ane­mo­sta­tu pozwo­li­ło­by unik­nąć tego pro­ble­mu i nie­po­trzeb­nej pra­cy z papie­rem ściernym. 

Tutaj kolej­na uwa­ga – zewnętrz­na krat­ka zamy­ka­ją­ca wylot powie­trza powin­na być rów­nież drew­nia­na lub meta­lo­wa (komin­ko­wa), pla­sti­ko­wa nie prze­ży­ła nawet jed­nej sesji i się nadtopiła.

Wnętrze

Ław­ka z opar­ciem Aba­chi, sze­ro­kość 57 cm jest wręcz idealna.

Ławeczki

Na potrze­by ławek, oparć i pod­ło­gi wybór padł na deski Aba­chi, jako naj­cie­kaw­sze roz­wią­za­nie dla wnę­trza. Zakup tych desek zosta­wi­łem na sam koniec, bo nie byłem w sta­nie sen­sow­nie zasy­mu­lo­wać ergo­no­micz­ne­go ukła­du całości.

Sta­nę­ło na dwóch ław­kach o sze­ro­ko­ści 57 cm (6 desek i kra­wędź) na wyso­ko­ści ok 50 cm od wyrów­na­nej pod­ło­gi. Pod­ło­ga o sze­ro­ko­ści 70cm sta­no­wią­ca bez­piecz­ne mini­mum dla pieca. 

Do tego doszły podwój­ne opar­cia, któ­re słu­żą też jako moco­wa­nie świa­tła (taśmy led IP65). Na plus – wyglą­da­ją ład­nie i doda­ją uro­ku wnę­trzu, moż­na by z nich jed­nak zre­zy­gno­wać dla reduk­cji kosztów.

Dodatki

Do wypo­sa­że­nia wnę­trza trze­ba dorzu­cić na pew­no cebe­rek z cho­chlę i klep­sy­drę (wedle uzna­nia) do pomia­ru czasu. 

Jako pierw­szy w pro­mo­cji kupi­łem też połą­czo­ny ter­mo­metr z higro­me­trem, ale z per­spek­ty­wy cza­su uwa­żam, że jest to moc­no opcjo­nal­ne w przy­pad­ku pie­ca z elek­tro­nicz­nym ste­ro­wa­niem. Bez sen­su jest obser­wa­cja tem­pe­ra­tu­ry, któ­ra i tak jest utrzy­my­wa­na auto­ma­tycz­nie i do tego rów­nież dostęp­na na zewnątrz na kon­tro­le­rze. Tak samo kwe­stia wil­got­no­ści sau­ny suchej – lepiej to dopa­so­wać do samo­po­czu­cia niż urzą­dze­nia i cyferek… 

Do tego, jak już jest w sau­nie, to dobrze umie­ścić go na podob­nej wyso­ko­ści co ter­mo­metr pie­ca, ina­czej będą moc­no roz­je­cha­ne wskazania.

W pla­nie na przy­szłość mam jesz­cze prze­no­śne opar­cia (przy­dat­ne szcze­gól­nie jeśli korzy­sta­ją z sau­ny wię­cej niż dwie oso­by), ale nie zde­cy­do­wa­łem czy robić je samo­dziel­nie, czy kupić gotowe.

Materiały

Drew­no, o ile nie zazna­czy­łem ina­czej, to świerk skandynawski. 

Zapas drew­na na dwu­me­tro­wą sau­nę, tro­chę tego było do obrobienia.
  • 43 deski stru­ga­ne fre­zo­wa­ne wypu­kło-wklę­słe o dłu­go­ści 600cm (44 x 121, kry­cie 109) – to dało w sumie 60 desek o dłu­go­ści 240 cm, 39 desek o dłu­go­ści 200 cm + 30 desek 120 cm na balię do schła­dza­nia (Puidu­Ko­da)
  • 2 deski stru­ga­ne, 5m, 45x140 (Puidu­Ko­da)
  • 2 deski stru­ga­ne, 5m, 45x290 (Puidu­Ko­da)
  • opa­ska drzwio­wa (Puidu­Ko­da)
  • 25 desek aba­chi 210cm, 28x80 (Sau­ny­Jach)
  • 5 kan­tó­wek stru­ga­nych 300cm, 45x45 (Drew­form)
  • 4 deski stru­ga­ne 250 cm, 19x70 (Drew­form)
  • olej impre­gnu­ją­cy do drew­na, 2,5 litra (Puidu­Ko­da)
  • wkrę­ty tara­so­we nie­rdzew­ne 70mm, 400 sztuk (Leroy Mer­lin)
  • zasi­lacz LED 30W IP67 (Leroy Mer­lin)
  • 5m taśma LED ip65 (Leroy Mer­lin)
  • gont bitu­micz­ny 6 m² (Leroy Mer­lin)
  • gwoź­dzie papia­ki (naj­le­piej nie­rdzew­ne) 300g (Casto­ra­ma)
  • uszczel­ka sili­ko­no­wa taśma (Alle­gro)
  • uszczel­ka sili­ko­no­wa drzwio­wa (Alle­gro)
  • ane­mo­stat (Sau­na Akce­so­ria)
  • zawia­sy do drzwi szkla­nych, 2 sztu­ki (Sau­na Akce­so­ria)
  • uchwyt do drzwi (Sau­na Akce­so­ria)
  • magnes / zatrzask do drzwi, 2 sztu­ki (Oku­cia Onli­ne)

Kil­ka ele­men­tów pro­jek­tu wyma­ga­ło zaan­ga­żo­wa­nia spe­cja­li­stów / kup­na cze­goś gotowego:

  • piec elek­trycz­ny z zewnętrz­nym ste­row­ni­kiem Huum (Sau­ny Onli­ne)
  • taśmy sta­lo­we 2 mm z zapię­cia­mi śru­bo­wy­mi (trud­ny temat, Olx)
  • szkło har­to­wa­ne na drzwi na wymiar (Szklarz24h)
  • klep­sy­dra sau­no­wa i ter­mo­metr / higro­metr sau­no­wy (Sau­ny Onli­ne)
  • ceber z cho­chlą (Sau­ny Onli­ne)

Taśmy sta­lo­we oka­za­ły się bar­dzo dużym wyzwa­niem. Nie uda­ło mi się zlo­ka­li­zo­wać spo­so­bu na samo­dziel­ny zakup małych ilo­ści nie­rdzew­nej taśmy, nie mówiąc już o klam­rach śru­bo­wych, więc musia­łem być zda­ny na bar­dzo nie­licz­ne ofer­ty Olx. Temat sta­now­czo do roz­po­zna­nia dokład­niej­sze­go w przyszłości.

Drzwi szkla­ne moż­na oczy­wi­ście zastą­pić zwy­kły­mi deska­mi, ale efekt szkła robi robo­tę i cie­szę się, że na to się zdecydowałem.

Narzędzia

  • wyrzy­nar­ka
    • brzesz­czot do gru­be­go / twar­de­go drewna
  • fre­zar­ka górnowrzecionowa
  • wkrę­tar­ko-wier­tar­ka
    • tar­cza do szli­fo­wa­nia na rzep
    • bity do wkrę­tów tarasowych
    • otwor­ni­ce do drew­na: 100mm, 40mm
  • pozio­mi­ca
  • dwa 5m pasy transportowe

Czas

Pro­jekt zajął mi dwa week­en­dy plus kil­ka wie­czo­rów. W przy­pad­ku mon­ta­żu fron­tów musia­łem popro­sić o pomoc, to już jest nie do zro­bie­nia sen­sow­nie przez jed­ną oso­bę. Gdy­by za całość zabrać się jak jest cie­plej, na pew­no poszło­by szyb­ciej. W grud­niu cią­gle musia­łem cze­kać aż prze­sta­nie padać, albo w koń­cu się zro­bi powy­żej 5 stop­ni. Myślę, że sie­dem dni latem to był­by dobry czas, żeby się za bar­dzo nie prze­mę­czyć i zro­bić to dobrze. Trze­ba też zało­żyć eks­tra czas na nie­zbęd­ne kom­po­nen­ty – w moim przy­pad­ku szkla­ne drzwi na wymiar i sta­lo­we opa­ski do beczki.

Czy całość wyszła taniej niż. „goto­wiec”? Tak i nie. W budże­cie naj­tań­szej goto­wej sau­ny uda­ło mi się zbu­do­wać cał­kiem faj­ny pro­jekt na dużo lep­szych mate­ria­łach plus dopo­sa­żyć gara­żo­wy warsz­tat w nowe narzę­dzia. Cały czas poświę­co­ny na budo­wę był ogrom­nie war­to­ścio­wy, nie tyl­ko w kwe­stii wie­dzy o tech­no­lo­giach i mate­ria­łach, ale też o samej histo­rii saun, zwy­cza­jach i dobrych praktykach.

Pole­cam każ­de­mu taką przy­go­dę, cho­ciaż lepiej wybrać bar­dziej przy­ja­zną porę roku na pierw­szy raz…

2 odpowiedzi na “Hüva leili!”

Dodaj komentarz