Jednak jadę wymrozić (?) kości

Jak w tytule. specyficzny zbieg okoliczności wyrwał mnie z otoczenia hostingów, klientów, cakePHP, CMSów, CRMów i tym podobnego technologicznego chaosu – startuje w tegorocznym BWC, co prawda w wersji MINI, ale patrząc na konkurencję, wcale nie oznacza to taryfy ulgowej. A pewnie jakaś by się przydała, bo jeszcze nie słyszałem żeby komuś od nadmiernego siedzenia przed komputerem wzrastała kondycja fizyczna (reszta teamu – nie czytajcie poprzedniego zdania)… W każdym razie trzeba odkurzyć Rakietę (na treningi wolę brać starego Speca) i nastawić się psychicznie. Z tym drugim może być gorzej bo pracoholizm przybiera u mnie coraz poważniejsze rozmiary. Ciekawe czy dam rade napierać i odpowiadać na maile w tym samym czasie? Co tam, ważne abym dał radę napierać… Co istotniejsze dla odwiedzających tego bloga – każdy start to okazja do nowych wypocin podróżniczo-przygodowych, więc jest szansa że pojawi się tu wkrótce coś ciekawego.

Kolejny Barcamp już w sobotę

Kolejne spotkania branży internetowej w najbliższą sobotę w knajpie Johnny Rocker na Wielkiej w Poznaniu. Zapowiada się ciekawie, 4 prezentacje: autorzy gry sieciowej POLITIKA, znaczenie user generated content, internet w ekspansji na arenie międzynarodowej, prezentacje pecha-kucha. Szczególnie to ostatnie, czyli próba odnalezienie sztuki w tworzeniu prezentacji, może być niezłe.

Nie do pominięcia jest oczywiście „nieoficjalne” spotkanie przy piwie na zakończenie. Całkiem niezła zabawa dla geeków i nie tylko. Do zobaczenia w realu.

Moja nowa Mac’owa torba

Od dłuższego czasu szukałem torby na mojego 13″ Fujitsu-Siemensa, co ciekawe jest to towar bardziej deficytowy niż… no sam nie wiem niż co. W każdym razie nie byłem w stanie tego cholerstwa nigdzie dostać i jeĹşdziłem autobusami z komputerem w reklamówce (no, tu znów trochę przesadzam, nosiłem go w plecaku ale reklamówka brzmi bardziej dramatycznie). Wyszło na to, że jako posiadacz małego komputera nie mam prawa nosić go w porządnej torbie. Czytaj dalej Moja nowa Mac’owa torba

Nowy Snowdog

Od miesiąca starałem się dopracować moją nowa stronę firmową. Renowacja związana była głównie ze zdobyciem nowej domeny snowdog.pl. Efekt moich starań najlepiej ocenić pod tym adresem. Będę wdzięczny za wszystkie uwagi na temat działania/wyglądu/użyteczności nowej strony, najlepiej w komentarzach do notatki o stroniekomentowanie wyłączone, kiedyś zostanie przeniesione do bloga. Wszystkich zainteresowanych tematami związanymi z budową stron internetowych zapraszam do działu notatki na nowej stronie.

Dzięki takiemu podziałowi, mogę już ze spokojnym sumieniem skupić się tutaj na podróżach, przygodach i oczywiście sushi, bez zagłębiania się w, nie dla wszystkich ciekawe, tematy projektowo-internetowe.

„Cheat sheats” czyli ściągawki projektanta stron

Od dłuższego czasu w pracy posługiwałem się różnego rodzaju ściągawkami najczęściej używanych programów i składni (już od szkoły średniej wiedziałem, że wkuwanie na pamięć nie jest moim ulubionym zajęciem :grin:). Zazwyczaj były spisane na jakichś skrawkach papieru i poprzylepiane naokoło komputera. Czytaj dalej „Cheat sheats” czyli ściągawki projektanta stron