Długi weekend w mieście

Długi weekend przyszło mi spędzać w Poznaniu, co jednak nie znaczy, że był całkowicie nieudany. Razem z Anią przytrenowaliśmy ostro, nawet udało się pstryknąć parę nowych fotek do galerii po drodze. Rolki, bieganie i rower – teraz by trzeba gdzieś wreszcie wystartować. Z tym tylko może być nieco gorzej, biorąc pod uwagę moją pracę na „Better Than…” planowaną w te wakacje. Zobaczymy.

Dlaczego warto wymieniać obręcze

Ostatni trening rowerowy zakończyłby się nadspodziewanie szybko – już po ok 500 metrach. Jadę sobie spokojnie, a tu nagle: koło zablokowane, ostre hamowanie i „strzał” dętki. Szczerze mówiąc jeszcze mi się coś takiego nie zdarzyło. Zamiast się rozpisywać poniżej fotka. A tymczasem wielkie dzięki dla Sebo za użyczenie roweru…

pęknięta obręcz

ps. ciekawe jakbym wyglądał gdyby się to stało na jakimś zjeĹşdzie przy kilkudziesięciu km/h… a może to wcale nie jest takie ciekawe… :???:

Za duże śniadanie?

łańcuchDzisiaj, z racji przypadającego na poznańskim Uniwerku „dnia sportu”, postanowiłem załapać się na zawody MTB. Start planowany był tuż koło mojego domu, więc nie było się nad czym zastanawiać. Krótko przed 14 dzielnie stawiłem się na linii startu gotowy do walki. Trzy, dwa, jeden, START! Ruszyłem ostro i… przy drugim obrocie korby urwałem łańcuch :(. I to tyle z treningowych zawodów, następnym razem mniej jem na śniadanie…