WordPress jako prosty(?) CMS

O przydatności WP jako prostego i szybkiego (w instalacji, niekoniecznie w działaniu :) ) systemu CMS wie prawie każdy. Jego sławna cecha bycia SEO-friendly rozpropagowała go dość mocno na świecie. Jednak pozostaje on nadal głównie platformą blogową i aby przystosować go do nowego zadania, trzeba poznać trochę jego wnętrze.

Większość systemów zarządzania treścią potrzebuje w pewnym momencie sensownego sposobu wyświetlania określonego menu na różnych podstronach, niezależnie od głębokości zagnieżdżenia. Banalne zadania, ale patrząc na różne fora, przysparza wielu problemów. Poniżej moje rozwiązanie:

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
<?php
$thisPage = get_post($post->ID);
if(is_array($thisPage->ancestors)) {
    $ancestor = end($thisPage->ancestors);
}
if($ancestor) { // jeśli strona ma rodziców wyświetlamy wszystko dla głównego rodzica
    $children = wp_list_pages('title_li=&child_of=' . $ancestor . '&echo=0');
} else { // jeśli nie, to dla danej strony
    $children = wp_list_pages('title_li=&child_of=' . $post->ID . '&echo=0');
}
if ($children) { // nie chcemy wyświetlać pustego elementu
?>
<ul>
    <?php echo $children; ?>
</ul>
<?php } ?>

Humor WordPress

Ameryki raczej na pewno nie odkrywam, ale pewnie niektórzy nie trafili jeszcze w WordPressie na możliwość uruchomienia autodestrukcji…

Trafiłem na to przypadkiem testując zastosowanie text_diff w WP  i w pierwszym momencie nieco mnie to zaskoczyło…

Zainteresowanym polecam próbę porównania bieżącej wersji wpisu z nim samym (w opcjach porównywania wersji). Ciekawy efekt.

Nowa podstronka o WordPress

Zacząłem wyszukiwać rózne kawałki kodu i tłumaczenia używane w różnych moich instalacjach WP, mam plan publikowac do pobrania te ciekawsze i solidniejsze. Na początek tłumaczenie ciekawej wtyczki FAQ-Tastic Lite. Co prawda, nie zawsze chce się poprawnie zainstalować na nowych WP (2.6 i wyżej) ale jak już się uda to działa dość sprawnie i może się przydać na wielu stronach. Wykonana jest na tyle dobrze, że może być stosowana również w bardziej „korporacyjnych” instalacjach, a tam jak wiadomo dział FAQ to dość popularny ficzer, więc i polski interfejs jest mile widziany.

Rzut okiem na WP 2.7

Co jakiś czas sprawdzam zmiany w tłumaczeniu nowych wersji WP, przy okazji bawiąc się nowymi/zmienionymi funkcjami. Zazwyczaj nie wspominam o tym, bo do czasu stabilnej wersji 1000 rzeczy zawsze się zmienia, ale tym razem parę ciekawostek zasługuje na uwagę.

Po pierwsze mamy kontynuację zmian wyglądu, dotychczasowe menu zostało zastąpione pionową klikalną listą rozwijaną, co wydaje mi się całkiem wygodne. Denerwuje mnie tylko, że moje piękne odnośniki bezpośrednie nie mieszczą się w jednej linii kolumny i pewnie wrócą do oryginalnego nazewnictwa. Sama lista jest podzielona w nowy sposób, doszła kategoria utilities, zbierająca rzadziej wykorzystywane narzędzia (edycja tagów, użytkownicy, import/eksport), a także zupełnie element – dział skrzynkę odbiorczą. Niestety w mojej wersji z SVN (rev. 8755) ta funkcja jeszcze nie działa, mogę się jedynie domyślać, że chodzi o jakąś formę prywatnych komentarzy lub coś podobnego.

Cztery osobne guziki dodawania mediów nad edytorem (do tej pory nie mogę zrozumieć po co to rozdzielali) zostały złączone w jeden, wróciła też znana z wcześniejszych wersji możliwość podglądu dołączonych plików na tej samej stronie co edycja (brakuje mi tego, thickbox nie zawsze się sprawnie otwiera).

Ogólnie na początku nowy układ wydawał mi się bardziej chaotyczny, ale po chwili klikania okazało się, że jest całkiem funkcjonalany. To tylko wrażenia wizualne a nadchodzi jeszcze API komentarzy, geodata dal wpisów i załącznikow, zagnieżdone komentowanie itp. Idą chyba w dobrą stronę…

Czas iść spać

No właśnie, jest 5 rano, a ja ciągle siedzę przed komputerem. Coś tu jest nie tak jak powinno. Ĺťeby to się chociaż przekładało na rajdowy trening walki ze snem…

Tak dobrze to jednak nie ma, ale są tego jakieś efekty, przynajmniej internetowe. W każdym razie warto się pochwalić. Pierwszy to taki, że moja „skórka” do WordPressa okazała się całkiem popularna, do tego stopnia, że jej elementy zostały wykorzystane do budowy witryny internetowej gazety Szklarskiej Poręby (http://www.szklarska-gazeta.pl/). Miłe było też to, że mój blog został wymieniony we wpisie TopBloggera jako przykład dobrego uporządkowania treści (ale to ładnie zabrzmiało), w sumie nie jest trudno porządkować coś czego aż tak wiele nie ma…

Ostatnia rzecz warta wspomnienia, to liczba pobrań tłumaczenia do WP 2.5 – już łącznie ponad 1000. Całkiem niezły wynik, a co najważniejsze z tego co słyszę wszyscy lubią to tłumaczenie. Aż warto pracować.

Nawiązując do tych hobbystycznych działań, doszedłem ostatnio do wniosku, że nie lubię pobierać pieniędzy za swoją robotę (!). Nie wiem dlaczego, ale dużo większą satysfakcję sprawia mi dłubanie w projektach open source niż komercyjnych, gdybym mógł to robiłbym już tylko to. Pozostaje, niestety, dość poważna przeszkoda w postaci konieczności posiadania jakichś środków do życia, a jeszcze nie wpadłem na to jak zarabiać nie biorąc za pracę pieniędzy.

To tyle pisania nad ranem (chyba i tak powyższe przemyślenia są zrozumiałe tylko dla mnie), idę spać bo za ok 3-4 godziny muszę wstawać, jak ja tego nie lubię…

ps. gdyby ktoś miał kiedyś ochotę na hosting na serwerach AZ.PL to niech się dobrze zastanowi, dzisiaj przez pół dnia częśc moich stron witała mnie „miłym” komunikatem o błędzie, a support AZ oczywiście milczy jak zaklęty, o odbieraniu telefonów nawet nie wspominając, i to nie pierwszy raz, eh…